Jiaogulan - Gynostemma Pentaphyllum

Gynostemma / Jiaogulan – Ziele długowieczności

sobota, 26 Styczeń 2013 | 09:41:29

 

Jiaogulan (łac. Gynostemma Pentaphyllum) to bardzo ciekawa roślina, zwana również Zielem Długowieczności. Skąd taka nazwa? Czytajcie dalej aby przekonać się, że Jiaogulan naprawdę zasługuje na ten przydomek.

Trochę historii

Jiaogulan (czyt. Dziaogulan ;) ) to pnącze pochodzące z Dalekiego Wschodu (Chiny, Wietnam, Korea Pd., Japonia) i należące do rodziny ogórka. Od wieków jest tam stosowana jako ziele lecznicze. Swoją sławę zawdzięcza przede wszystkim prowincji Guizhou położonej w terenie górzystym południowych Chin. Tamtejsi mieszkańcy od wielu pokoleń codziennie piją herbatę przygotowaną z liści Gynostemmy. Co się okazało? Osoby regularnie przyjmujące ten napój charakteryzują się niespotykaną długowiecznością oraz rzadko dotykają je choroby nowotworowe! Po tym odkryciu Jiaogulan zyskał miano Ziela Długowieczności (lub Nieśmiertelności, choć to już jest trochę przesadzone ;) ). Jednak gdy rozpoczęto badania naukowe nad tą rośliną – to tak jakby odkryto żyłę złota…

Zastosowanie Jiaogulan

Pozytywne działania Gynostemmy można wymieniać bez końca. Jest ona silnym przeciwutleniaczem, adaptogenem (zwiększa odporność na stres, zmiany itp.), obniża cholesterol, reguluje ciśnienie (obniża wysokie, podnosi niskie), zwiększa odporność organizmu, obniża ryzyko nowotworów itp. Co najciekawsze w składzie chemicznym Gynostemmy znajdziemy saponiny – związki aktywne identyczne jak w żeń-szeniu. Różnica polega na tym, że w Żeń-Szeniu jest ich 28 a w Jiaogulan aż 82! Czyli Jiaogulan jest to taki Żeń-Szeń – tylko lepszy! :) I co lepsze – możemy uprawiać ją w domu jako roślinę pokojową!

Jiaogulan - Gynostemma Pentaphyllum

Herbata z Gynostemmy polecana jest osobom narażonym na stres. Reguluje ona procesy organizmu – od układu krążenia, poprzez pokarmowy i oddechowy aż do odpornościowego. Obniża poziom złego cholesterolu i trójglicerydów a podnosi poziom dobrego cholesterolu. Diabetycy muszą z nią uważać bo może podnieść poziom glukozy w ich krwi. Stosowana jest również w leczeniu chorób układu oddechowego – nawilża płuca, pomaga pozbyć się zalegającej flegmy, odżywia i wzmacnia organizm.

Aby przygotować herbatkę z Gynostemmy wystarczy 3-5g świeżych lub suszonych liści (suszone podobno mają lepszy smak) zalać filiżanką wrzącej wody i parzyć 5 do nawet 40 minut. Bezpieczna dzienna dawka tej rośliny wynosi 4g / kilogram masy ciała – czyli 2-3 filiżanki dziennie na pewno nam nie zaszkodzą :) Jiaogulan można też spożywać w formie nalewki lub dodając świeże liście do potraw (np. sałatek). Gynostemmy nie należy spożywać na pusty żołądek. Powinny również uważać osoby przyjmujące leki na nadciśnienie lub uspokajające gdyż Jiaogulan może wzmacniać działanie tych leków.

Polub Słoneczny Balkon na Facebooku!

Uprawa Gynostemmy w domu

Gynostemma lubi ziemię przepuszczalną i słońce (ale nie bezpośrednie). Pomimo tego, że pochodzi z tej samej rodziny co ogórek i dynia, nie zawiera żadnych toksycznych substancji. Jako, że jest to pnącze, w przypadku braku podpórki będzie się płożyć. Może być z powodzeniem uprawiana w mieszkaniu jako roślina wieloletnia i przez cały rok możemy korzystać z jej świeżych liści. Latem można wystawiać ją na balkon. Wytrzymuje lekkie przymrozki.

Jesienią może zdarzyć się tak, że Jiaogulan zacznie nam usychać. Oznacza to, że roślina potrzebuje okresu spoczynku. Należy wtedy ją ściąć na kilka centymetrów nad ziemią i ograniczyć podlewanie. Ścięte liście ususzyć i przechowywać w szczelnym słoiku. :) Wczesną wiosną (luty-marzec) dodać lekkiego naturalnego nawozu i zacząć regularnie podlewać – powinna wtedy wypuścić nowe pędy. Gynostemma bardzo lubi przycinanie – pobudza ją to do rozrostu.

Jiaogulan - Gynostemma Pentaphyllum

Jiaogulan możemy rozmnażać z nasion lub z sadzonek pędowych. Aby uzyskać te drugie należy ściąć końcówki pędów o długości ok 10 cm. i włożyć je do wody. Gynostemma ukorzenia się dość łatwo nawet bez pomocy ukorzeniacza. Gdy nasze sadzonki wypuszczą korzenie należy przesadzić je do doniczek i postępować jak z dorosłą rośliną.

Jeśli zapragniemy wyhodować Jiaogulan z nasion, najlepszy termin do ich wysiewu wypada pomiędzy kwietniem a sierpniem. Z informacji ogrodników na forach internetowych wynika, że może dość długo wschodzić (nawet do 3 miesięcy!). Aby pomóc nasionkom należy je przedtem wymoczyć w letniej wodzie przez 12-24 godzin. Sadzimy na głębokość ok. 0,5 cm do zwykłej, przepuszczalnej ziemi i zapewniamy stałą wilgoć (ale nie przelanie!) i dostęp słońca. Gdy Gynostemma wykiełkuje należy ją przerwać – usunąć słabsze, mniejsze rośliny i zostawić tylko te silniejsze. Przesadzamy do doniczek w momencie gdy sadzonki osiągną wysokość ok. 6-10 cm. Potem postępujemy z nimi jak z rośliną dorosłą – podlewamy, czasem nawozimy i przycinamy (oczywiście wszystkie „ścinki” przeznaczamy do spożycia :) ).

Jiaogulan - Gynostemma Pentaphyllum

Gdzie kupić

W Polskich sklepach stacjonarnych nigdy nie widziałam Jiaogulan. Sadzonki i nasiona można kupić na allegro od polskich sprzedawców lub w niektórych internetowych sklepach ogrodniczych (do jednego z nich link poniżej). Dostępne są również na eBay od sprzedawców zagranicznych. U ogrodników raczej nie znajdziemy Gynostemmy gdyż nie jest to jeszcze roślina popularna. Można też ją zdobyć pobierając sadzonki pędowe od znajomych, którzy już mają tę cudowną roślinkę :) Jednak takich też pewnie wciąż niewiele ;)

 

Mam nadzieję, że chociaż trochę Was zaintrygowałam tą ciekawą rośliną. Ja sama odkryłam ją niedawno ale już wiem, że muszę ją mieć! :) Będę wysiewać z nasion, więc będziecie mogli obserwować ze mną jak rośnie. A potem zdam Wam relację z tego jak herbata z Gynostemmy wpłynie na mój organizm :)

Na koniec dodam tylko, że nie jestem lekarzem i żadna z rad zamieszczonych w artykule nie może być traktowana jako wyrocznia :) Jeśli masz wątpliwości – proszę, skonsultuj się ze swoim lekarzem!

Bibliografia:

http://en.wikipedia.org/
http://www.acupuncturetoday.com/
http://forumogrodnicze.info/
http://www.krolestworoslin.pl/
http://www.gardenguides.com/
Adaptogens: Herbs for Strength, Stamina, and Stress Relief, David Winston, Steven Maimes, 2007 (str. 171 – 174)

47 Komentarzy

  1. Dominik czwartek, 31 Lipiec 2014 | 10:05:03

    Kupiłem wiosną sadzonkę tej roślinki – na początku się rozwijała, ale potem zaczęła mi usychać. Czy ktoś mi podpowie, co może być nie tak? – załączam zdjęcia http://1drv.ms/1odjh9w. Za mała doniczka? Za dużo wody (ziemia jest wilgotna od doniczki z systemem nawadniania ale nie robiłem jej bagna)? A może za dużo słońca?

    Odpowiedz
    • Basia środa, 22 Październik 2014 | 23:17:30

      Dominik, wygląda jak poparzona słońcem! Przestawiłabym ją w trochę bardziej zacienione miejsce.

      Odpowiedz
  2. Bernadetta piątek, 20 Czerwiec 2014 | 09:23:30

    Witam Basiu!
    Mam to ziele,kupiłam pod nazwą ”ziele długowieczności” ,
    a że to pnącze to z zamiarem zrobienia osłonki na balkonie.
    Potem doczytałam się o wspaniałych własnościach tej rośliny.
    Mam pytanie; wszędzie jest mowa ile gram na herbatkę,liścia nie zważę,
    może mogłabyś w przybliżeniu podać ile np. pojedynczych listków na szklankę wrzątku.?
    Co do smaku ,który tak ludzi zniechęca…to; wiekszość ziół ,a nawet i herbata od razu słodkie nie są ,lecz gorzkie i cierpkie.Tym bym się raczej nie zrażała. Ze smakowaniem na początek trzeba będzie pewnie ostrożnie, bo niby wszystko się zgadza,opis,liście,,,,ale kupiłam w Biedronce a producent mało znany niewiele pisze na temat rośliny.
    Pozdrawiam serdecznie,dzieki za ten blog,za dzielenie się własnymi doświadczeniami.

    Odpowiedz
  3. henryka środa, 28 Maj 2014 | 22:52:42

    Wreszcie jakiś postęp w zielarstwie. Wspaniale że tę roślinkę można u nas kupić. Ale na miłość Boską dlaczego zaraz prokuratura.!!!!!!!!!
    Przecież opisy tej rośliny są w internecie. Indianie i Chińczycy tego typu ziół mają setki. I cudownie że my możemy mieć chociaż jedno.
    Z niecierpliwością czekam na dalsze roślinki którymi możemy się leczyć działając profilaktycznie. Przecież u nas zapobieganie chorobom leży!!!!!!!!!@!!!!!!
    Farmacja niech się nie obawia bo nie ma czego. Ludzi którzy interesują się zielarstwem w naszym kraju jest 0.001 %. Na to trzeba czasu i pracowitości a z tym u nas nie jest najlepiej.

    Odpowiedz
  4. ala czwartek, 15 Maj 2014 | 11:11:46

    Koniec zioła życia?
    dzisiaj, 06:03

    Handel rośliną, którą sprzedawcy nazywają „ziołem życia” opisało „Metro”. W efekcie sprzedawcami tego „cudownego leku” zajmie się prokuratura, a sprawę zbada też UOKiK.

    fot. Reuters
    Sprzedawcy reklamują „zioło życia”, jako cudowny lek, który m.in.: „hamuje namnażanie się komórek nowotworowych od 20 do 80 proc.”, „przeciwdziała marskości wątroby”, „zapobiega miażdżycy i zawałowi serca”, „leczy niemal wszystko od nadciśnienia tętniczego po zapalenie oskrzeli”. Sadzonki, nasiona i herbatki można kupić za kilka-kilkanaście złotych.

    „Metro” ustaliło, że zioło to pochodząca z Chin roślina o nazwie jiaogulan (inaczej Gynostemma pentaphyllum). Badań, które wskazywałyby, jakie ma właściwości – nie znaleziono.

    Gazeta zaalarmowała resort zdrowia, gdzie poinformowano, że sprzedawcom nie wolno „przypisywać właściwości produktu leczniczego, jeżeli produkt ten nie spełnia wymogów określonych w ustawie”. Po interwencji resort skierował sprawę do Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Ten zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez sklepy handlujące ziołami i artykułami ogrodniczymi.

    Sprawą zainteresował się też Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który czuwa nad tym, by klienci nie byli wprowadzani przez sprzedawców w błąd (np. w reklamach). Maksymalna kara, którą UOKiK może nałożyć wynosi do 10 proc. przychodu przedsiębiorcy.

    Odpowiedz
  5. ala czwartek, 15 Maj 2014 | 09:26:11

    ludzie którzy mieszkają z dala od cywilizacji, a o takich jest właśnie mowa-żyją dłużej i szczęśliwiej, więc picie herbatki z tego ziółka naprawdę nie pomoże.długowieczność ma się w genach i jest też związana z codziennością życia a życie w cywilizowanym świecie to ….właśnie stres. Roślinka sama jest ładna, herbatka gorzkawa i nie szkodzi na pewno tak jak każda inna polecana z Azji. Byle rosła. W tamtym roku była goja:)

    Odpowiedz
  6. adam środa, 14 Maj 2014 | 20:54:02

    ludzie!!!!!jeden jest tylko cud na świecie=że prącie jest bez kości a twarde–ale niestety tylko do czasu, starość nie radość, młodość nie trwa wiecznie!!!!!!!

    Odpowiedz
  7. Anna sobota, 10 Maj 2014 | 01:02:30

    Witam Basiu,po doklanym poczytaniu wszystkich wypowiedzi i Twich odpowiedzi,prosze o wskazowki czym sie mam kierowac by nie kupic Gynostemme o gorzkim smaku,czy liczyc na tzw.”slepy traf”.Ponoc sa tez o smaku slodkim i zapachu lukrecji.Dziekuje i pozdrawiam cieplutko Anna

    Odpowiedz
    • Basia sobota, 10 Maj 2014 | 17:45:36

      Aniu nic mi nie wiadomo o tym żeby była gynostemma bez gorzkiego posmaku… Ja bym na to nie liczyła.

      Odpowiedz
    • mirek czwartek, 15 Maj 2014 | 11:12:25

      Ta „cudowna” roślina której nigdy nigdzi e nie badano czy ma jakiekolwiek właściwości lecznicze pomaga jeszcze na porawę stanu portfela sprzedającego. Lipa totalna!!

      Odpowiedz
      • Ktoś czwartek, 15 Maj 2014 | 21:24:34

        A jakimi „badaniami naukowymi” stwierdziłeś że to lipa totalna ?

        Odpowiedz
      • ula niedziela, 03 Sierpień 2014 | 13:04:49

        7 zł w Obi za baaardzo dużą gynostemę (donica o srednicy 17 cm), to chyba nie majętek ;)

        Odpowiedz
  8. Ola poniedziałek, 28 Kwiecień 2014 | 00:11:25

    Mam pytanie, powiedz proszę tak łopatologicznie ;) jak przycinać roślinkę, tak do codziennego użytku, żeby jej nie zaszkodzić ale i nie oszpecić ;) z której części ucinać….? Końcówki można czy to zahamuje jej wzrost? Raczkujący w temacie laik prosi o pomoc ;))

    Odpowiedz
    • Basia wtorek, 29 Kwiecień 2014 | 17:35:58

      Gynostemmę można ciąć jak leci! Bez przejmowania się :) Ona szybko odrasta.

      Odpowiedz
  9. Ola czwartek, 24 Kwiecień 2014 | 20:52:13

    Kupiłam te roślinkę w osiedlowym sklepie wraz z innymi ziołami. Sprzedawczyni nie wiedziała co to, wiec wzięłam w ciemno, bo mi forma pnącza pasowała :) kosztowała 4,50 za bardzo ładny całkiem spory krzaczek :) wyszukalam po zdjęciach w necie jej nazwę i oniemialam przy opisie, super zakup :)

    Odpowiedz
  10. mar wtorek, 01 Kwiecień 2014 | 15:06:39

    witam
    moja roslinka tez jest gorzka, domownicy „wygrzebuja” listki z salatek.
    Kupilam ja w BaZiola -w wie. wiec zródlo powinno byc pewne?!

    Odpowiedz
    • Basia środa, 02 Kwiecień 2014 | 11:46:56

      Ona ma lekko gorzkawy smak, to normalne :) Jak prawdziwe lekarstwo ;)

      Odpowiedz
  11. Tomek poniedziałek, 13 Styczeń 2014 | 17:02:30

    Dostałem suszone listki. Smakuje to paskudnie, miałem nadzieje, że świeże listki smaczne, a tu wyczytałem, że suszone lepiej smakuje niż świeże.

    Odpowiedz
  12. Gabriela poniedziałek, 21 Październik 2013 | 11:49:53

    Witam,mnie udało się kupić tę wspaniałą,jak czytam roślinę wysokości40 cm. za 20 zlotych na targach ogrodniczych w Toruniu.Nic wcześniej o niej nie wiedziałam,ale przy okazji zakupu drzewka goi sprzedawca sam mnie zachęcił.Po pzeczytaniu bloga widzę,że dobrz zrobiłam.Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  13. Milena niedziela, 29 Wrzesień 2013 | 21:22:36

    Basiu, gdzie radzisz przezimować roślinkę? Musiałam ją przyciąć, bo zaczęła usychać. Przesyawiłam z balkonu do pokoju, na okno, ale boję się, że jej tam będzie za ciepło..

    Odpowiedz
    • Basia niedziela, 29 Wrzesień 2013 | 21:30:51

      Mileno, w artykule piszę że Gynostemma może na jesień usychać – to normalne, po prostu potrzebuje odpoczynku. Przytnij ją całą kilka centymetrów nad ziemią i daj przez zimę odpocząć. Podlewaj bardzo rzadko. Na wiosnę zacznij nawozić a odbije i będzie ładnie rosnąć dalej. Obcięte liście i gałązki ususz i pij z nich wywar przez cały zimny sezon :)
      Gynostemma może przez cały rok stać w ciepłych pomieszczeniach mieszkalnych, więc nie ma zmartwienia :)

      Odpowiedz
      • Beata czwartek, 22 Maj 2014 | 00:34:33

        Basiu mam pytanie czy pijąc napar z tej roślinki widzisz u siebie jakiś pozytwne zmainy ?

        Odpowiedz
        • Basia czwartek, 22 Maj 2014 | 19:31:47

          Beato ciężko mi powiedzieć, bo piłam go bardzo nieregularnie. W tym sezonie mam mocne postanowienie aby pić go systematycznie i wtedy dam Wam znać :)

          Odpowiedz
          • Jerzy wtorek, 10 Czerwiec 2014 | 18:58:06

            Beato , srato ! Naprawdę, „genialna roślina” !!! Ludzie , w co wy wierzycie ! Czary mary, w dupie komary ! Ot i to wszystko ! Żałosna jest świadomość społeczna w Polsce ! Prostactwo wyziera z każdej cholewki ! Wszak, inteligencja zginęła w Katyniu ! Czarna rozpacz !!!

          • Basia środa, 11 Czerwiec 2014 | 20:18:36

            Bardzo bym prosiła o szacunek do innych odwiedzających i komentujących. Każdy ma prawo do własnej opinii, nie obrażajmy się nawzajem!

  14. Maczek sobota, 17 Sierpień 2013 | 20:49:33

    Moja rośnie bardzo ładnie i mimo że ją objadam regularnie z liści to się rozkrzewia… w smaku lekko kwaśnawa a nie gorzka jak ktoś tu napisał. Kopa ma lepszego niż kawa i żeńszeń :) polecam !!!

    Odpowiedz
  15. sabina piątek, 02 Sierpień 2013 | 00:38:37

    właśnie dzisiaj kupiłam w OBI gynostemę,cieszę się że mogłam się uCiebie dowiedzieć jak ją chodować.Mam na balkonie mini ogród z bonsai,roślinami tropikalnymi/rzadkości/a także pomidorki,borówke amerykańską,mini morelą,czereśnią i innymi.Chętnie podzielę się doświadczeniami,jak i pytaniami o uprawę.Pozdrówka Sabina

    Odpowiedz
  16. Małgorzata niedziela, 28 Lipiec 2013 | 13:21:18

    Basiu, ja również jestem posiadaczką gynostemmy od 2 m-cy. „Uprawa” balkonowa przebiega bez zakłóceń, ale smak herbatki z suszu jest gorzki -nie lekko lecz znacznie. Świeże listki też mają goryczkę (czytałam o smaku słodkawo-cynamonowym).Dlatego mam obawy, co to jest za roślinka. Wyglądem przypomina Twoje i pod taką nazwą ją nabyłam. Pozdrawiam gorąco(!)Gośka

    Odpowiedz
  17. Ulka poniedziałek, 22 Lipiec 2013 | 15:44:12

    Dzisiaj zakupiłam w OBI 4 roslinki, takie juz całkiem odrośnięte, po parę złotych za sztukę, dzieki za rzetelną informację. Kupując nie wiedziałam co zabieram do domu. Czy wokół altanki dosyć nasłonecznionej utrzyma się?

    Odpowiedz
    • Basia poniedziałek, 22 Lipiec 2013 | 20:22:03

      Szczerze ciężko mi powiedzieć, bo moja w doniczce średnio lubi bezpośrednie słońce. Ale widziałam na zdjęciach w internecie, że niektórzy ją tak uprawiają. To jest dalej dość mało popularna roślina w naszym klimacie więc trzeba po prostu sprawdzić.

      Odpowiedz
  18. Grze$ czwartek, 11 Lipiec 2013 | 11:02:31

    Witam serdeczenie. A ja mam problem z jiaoglanem, nie wiem dlaczego nie chce rosnąć. Kupiłem sadzonkę kilka miesięcy temu. Roślinka rośnie w ziemi uniwersalnej, w jasny pomieszczeniu, podlewana jest raz/dwa razy w tygodniu. Nie zaobserwowałem żadnych szkodników, a mimo to liście pnące się po podpórce więdną i usychają. Boję sie, że w niedługim czasie wszyskie oblecą i będzie po niej. Bardzo proszę o jakieś uwagi. Z góry dziękuję.

    Odpowiedz
    • Basia sobota, 20 Lipiec 2013 | 11:05:12

      Może ma za ciasną doniczkę? Albo po prostu przygotowuje się do spoczynku? Może też mieć za mało wody, składników odżywczych lub za dużo słońca. Trzeba wykluczać po kolei.

      Odpowiedz
  19. urszula środa, 29 Maj 2013 | 21:50:06

    Nabyłam taką roślinkę na okolicznym ogrodniczym ryneczku, już wiem po co:)

    Odpowiedz
  20. Roman sobota, 18 Maj 2013 | 16:28:44

    Raz jeszcze wyrażam swój zachwyt na tą niesamowitą roślinką!
    Nie mniej jednak, zalecałbym umiar w jej „dozowaniu”;
    tak jak z każdym specyfikiem bywa, z jiaogulanem też należy postępować rozsądnie, tym bardziej, że zanim osiągniemy gwarantowaną długowieczność, możemy nabawić się niezbyt przyjemnego rozstroju żołądka,
    co i mnie się przydarzyło…
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

    Odpowiedz
  21. Ela piątek, 17 Maj 2013 | 10:53:24

    Bardzo dziękuję za rzeczowe, konkretne informacje. Trafiłam na Pani blog przypadkiem, ale już widzę, że zabawię tutaj długo.

    Jiaogulan dostałam w sklepie internetowym starkl.pl jako bonus do zamówionych roślinek i nie za bardzo wiedziałam, co to jest i po co mi to w ogóle potrzebne, a tu proszę – taka pożyteczna roślinka! Super, będę o nią dbać i parzyć herbatki domownikom.

    Odpowiedz
  22. Irena wtorek, 14 Maj 2013 | 15:36:24

    Witam,
    dzisiaj dostałam kawałeczki korzenia tej roślinki. Szukając informacji o niej trafiłam na Twój blog, gdzie ciekawie ją opisałaś. Mam nadzieję, że mi urośnie i również będę się nią cieszyć i zajadać. Pozdrawiam.
    Irena

    Odpowiedz
    • Basia wtorek, 14 Maj 2013 | 19:03:05

      To w takim razie trzymam mocno kciuki! :) Niech rośnie zdrowo ;)

      Odpowiedz
  23. Jan sobota, 04 Maj 2013 | 17:00:03

    Witam serdecznie.Też zaineteresowała mnie ta roślina i udało mi się kupić 2 sadzonki,ma już pierwsze pędy zaczepowe.Mam nadzieję,że wyhoduję bez problemów.Zobaczymy.
    Dziękuję za rzeczowe określenie walorów tej rośliny.
    Pozdrawiam Janek

    Odpowiedz
    • Basia niedziela, 05 Maj 2013 | 09:00:39

      Powodzenia w uprawie! :)

      Odpowiedz
      • Jerzy wtorek, 10 Czerwiec 2014 | 19:31:38

        A kimże ty jesteś, Basiu aby wyrokować o uprawie i właściwościach tej rośliny ? Biologiem ? A może biochemikiem ? A może profesorem nadzwyczajnym ? Dlaczego polecasz ludziom te rośliny ? Na jakiej podstawie ? Prowadziłaś badania w tym kierunku ? Pochwal się wynikami ! Wiesz ile to kosztuje ? Jesteś żałosna ! Gdzieś tam usłyszałaś ?! Gdzieś ktoś powiedział ! A może w internecie ? Padaka !!!!

        Odpowiedz
        • Basia środa, 11 Czerwiec 2014 | 20:13:29

          Jerzy pokaż mi proszę, w którym miejscu polecam ludziom tę roślinę? Przedstawiam jej opis zgodnie z informacjami jakie na jej temat zdobyłam (na końcu wpisu podana jest bibliografia). Nie jestem lekarzem (ani biologiem) i wyraźnie zaznaczam aby czytelnik przed stosowaniem tej rośliny skonsultował się z lekarzem. Natomiast do wszystkich metod naturalnych staram się podchodzić z rozsądkiem – to, że na jakiś temat nie ma badań (co w przypadku Gynostemmy jest akurat nieprawdą) to nie znaczy, że to nie działa. I bardzo Was proszę o prowadzenie kulturalnej i merytorycznej dyskusji – dajmy sobie wszyscy prawo do własnych poglądów. Pozdrawiam ciepło :)

          Odpowiedz
  24. Roman piątek, 12 Kwiecień 2013 | 14:54:32

    Rzadko spotykam się z tak rzeczową informacją, pozbawioną wydźwięku reklamowego i zwykłego bajeru…
    Dziękuję Pani Magdo za wartościowe i interesujące przedstawienie tej
    wspaniałej i pożytecznej roślinki jako że naprawdę warto się
    zainteresować jej „uprawą”.
    Pozdrawiam serdecznie.
    rOMKa

    Odpowiedz
  25. Magda niedziela, 10 Marzec 2013 | 20:49:05

    Poszukiwałam na ebay, ale znalazłam jedynie herbatki, natomiast nasion czy sadzonek ani śladu. Mieszkam w Irlandii, więc to jest lepsze rozwiązanie dla mnie niż polskie portale.
    Tak poza tym – Twój blog naprawdę daje sporą dawkę wiedzy w skondensowanej formie i jest świetny!:)

    Odpowiedz
    • Gaia czwartek, 17 Październik 2013 | 09:43:09

      Są na ebayu, właśnie oglądam ziarna i zastanawiam się, czy na jesień mi coś zakiełkuje. Wpisałam w wyszukiwarkę Gynostemma i wyskoczyło mi masę herbat, jedna sadzonka i nasiona.

      Odpowiedz
      • Basia czwartek, 17 Październik 2013 | 10:21:32

        Ja kupowałam nasiona z ebaya i nic mi nie wykiełkowało :( Natomiast może będziesz mieć więcej szczęścia :)

        Odpowiedz

Skomentuj

Powered by sweet Captcha