Porady

Oświetlenie dla młodych roślin

Oświetlenie dla młodych roślin

Oczywistym jest to, że rośliny potrzebują światła do życia. Szczególnie mocno widać to po młodych siewkach, które od razu wyglądają inaczej gdy tego światła mają za mało. Wtedy mocno się wyciągają (ich łodygi stają się długie, cienkie i mało stabilne), przewracają się, są bardziej podatne na choroby - w skrócie, słabiej rosną przy słabym oświetleniu.

Jasne - przy odpowiedniej pielęgnacji da się je uratować, na przykład przesadzając je do nowego pojemnika pod same liścienie (albo i głębiej). Jednak prawda jest taka, że jakość rozsady ma bezpośrednie przełożenie na całą resztę życia rośliny. Im zdrowsza będzie nasza młoda siewka tym lepiej przyjmie się w miejscu docelowym, będzie bardziej odporna na ataki chorób i szkodników, oraz wyda lepsze plony (zarówno pod względem jakości, jak i ilości).

Etap rozsady to nie tylko “walka o przetrwanie do maja”, ale bardzo ważny etap, który może zwiększyć (oraz zmniejszyć) nasze szanse na sukces w uprawie w dalszej części sezonu.

Z tego też powodu, do znudzenia przypominam Wam o odpowiednich terminach wysiewu dla poszczególnych roślin. Dużo łatwiej jest wtedy zapewnić im naturalne światło, potrzebne tak bardzo do odpowiedniego wzrostu. Ogromny wpływ na to ma długość dnia i ilość słońca. Stawiamy wtedy rozsadniki jak najbliżej okna, żeby rośliny mogły jak najwięcej korzystać z naturalnego oświetlenia.

Czasem jednak, mimo naszych wysiłków, nie udaje się zapewnić roślinom tego światła wystarczająco. A to gorszy sezon, z większą liczbą pochmurnych dni, a to niemożność wykorzystania nasłonecznionych parapetów. Wtedy możemy ratować się sztucznym doświetlaniem młodych roślin.

Dziś dla Was rozmawiam z prezesem Growspec (firmy produkującej lampy do oświetlenia roślin), Tomaszem Barczykiem. Mam nadzieję, że poniższa rozmowa rozjaśni 😉 Wam choć trochę temat doświetlania roślin.

Jakiego dokładnie światła potrzebują młode rośliny?

Niepodważalnie najlepszym “uniwersalnym”, odpowiednim dla roślin na każdym etapie życia, ekologicznym i w dodatku darmowym oświetleniem jest, i zawsze będzie SŁOŃCE i jego naturalne spektrum światła.

Spektrum światła widzialnego (które można zaobserwować czasem na niebie w formie tęczy) jak i fale spoza niego (niewidzialne promieniowanie-UV A/B/C oraz IR) wpływają na rozmaite procesy biochemiczne w roślinach, jednak w różnym stopniu i znaczeniu.

Obok odpowiedniego skomponowanego światła, potrzebny jest odpowiedni klimat - czyli temperatura powietrza/podłoża jak również ich wilgotność.

Reasumując - potrzebujemy światła, wody (zapewnienie wilgotności podłoża/powietrza) i odpowiedniej temperatury (powietrza/podłoża).

A to “mój klimat” dla rozsad / siewek:

  • Źródło światła: 200 umol/m²/s (wyjaśnienie czym są mikromole i dlaczego lumeny są dla ludzi, a nie roślin znajdziecie tutaj)
  • Temperatura w ciągu dnia - 21℃
  • Temperatura w nocy - 18℃
  • Temperatura podłoża - 20℃
  • Wilgotność powietrza dzień/noc - 80%
Do zapewnienia takiego mikroklimatu w domu potrzeba kilku rzeczy:

  • Odpowiednio źródła światła (np. LED, HPS, CFL)
  • Mini szklarni, starego terrarium, plastikowego propagatora z pokrywką lub namiotu uprawowego - czegoś co można zamknąć 😉
  • Maty grzewczej z regulacją temperatury (jak w terrarystyce)
  • Termohigrometru
  • Spryskiwacza na wodę
  • Perlitu
  • Opcjonalnie wentylator do mieszania powietrza wewnątrz np. Propagatora. Zapobiega to powstawaniu pleśni przy tak dużej wilgotności powietrza.


Tak czy inaczej, obowiązkowo należy “przewietrzyć” pojemnik/pomieszczenie przynajmniej 2x dziennie przez 10 minut np. poprzez ściągnięcie pokrywy.

Taki klimat / zestaw robi ogromną różnicę i znacznie ułatwia życie, można w ten sposób uprawiać rośliny przez cały rok.

Jak możemy domowymi sposobami doświetlić rośliny?

Często wystarczy dobrze nasłoneczniony parapet - mamy źródło światła, co prawda kapryśne i nie zawsze w 100% formie, ale pełne, naturalne i darmowe. W naszych Gliwicach w najbrzydszy zimowy pochmurny dzień natężenie wynosi 150 umol/m²/s na południowym parapecie… czyli będzie rosło 😉

Lampki na biurko i wszelkiej maści domowe lampy z żarówkami LED, halogen itp zostawmy ich oryginalnemu przeznaczeniu i w służbie ludziom 😉

Świetlówki liniowe T5 i T8 (takie do akwarium) jak najbardziej się sprawdzą. Trzeba tylko zaznaczyć, że żaden producent oświetlenia dla domu nie podaje specyfikacji źrodła światła w odniesieniu do uprawy roślin.

Ja ze swojej strony polecam rozwiązania dedykowane do uprawy roślin, czyli źródła światła oparte na technologii horti-LED.

Jakie rozwiązania są dla nas dostępne jeśli chcemy wykorzystać bardziej profesjonalne lampy?

Jeśli mowa o profesjonalnych uprawach, to bez względu na producenta, skoncentrować się należy na lampach wysokiej mocy (takich minimum 150W). Dzięki bogatemu spektrum, dobrze zaprojektowanej optyce i wysokiej mocy, takie lampy nadają się zarówno do zastosowań w pełni profesjonalnych takich jak szklarnie, jak i w komercji przy np doświetlaniu roślin w centrach handlowych czy biurach. Firma Growspec dodatkowo lampy wysokiej mocy wyposaża w kontroler dzięki któremu możemy ustawiać własne, autorskie spektrum bazując na czterech niezależnie sterowalnych kanałach. Dzięki tej opcji, oświetlenie uprawy wielkopowierzchniowe możemy zoptymalizować w taki sposób by osiągnąć zamierzony cel. Przykładowo, roślina zupełnie inaczej reaguje na większą zawartość czerwonego niż niebieskiego koloru w naszej “kompozycji”. Możemy osiągnąć szybszy wzrost, albo lepsze rozkrzewienie. Możemy uzyskać więcej masy, lub roślinę wyższą. W końcu, możemy tak pomajstrować w ustawieniach by osiągnąć niskie zużycie prądu i rozwój rośliny w pożądany przez nas sposób.

Najbardziej uniwersalnym spektrum, przetestowanym i dzialajacym, jest pełne spektrum z naszych lamp serii Sunray 150, 300 i 600. Jest to spektrum, które spełnia wszystkie kluczowe wymagania roślin.

Jak długo lampa powinna być włączona? Jaki to mniej więcej koszt?

Przy uprawie różnego rodzaju kwiatów czy ziół spotykanych w naszych domach, dodatkowe oświetlenie pozytywnie wpływa zarówno na rozwój rośliny, wygląd czy smak już przy kilku godzinach dziennie. Lampa typu SlimSpec małej mocy i paru godzinne doświetlenie każdego dnia to koszt rzędu 3 złotych miesięcznie.

Do czego jeszcze możemy taką lampę wykorzystać? Jak długo nam posłuży?

Lampy niskich mocy posiadają 2-letnią gwarancję, a lampy profesjonalne wysokich mocy to już minimum 5 lat nieustannej pracy. Światło LED w uprawach roślin, to zupełnie nowa dziedzina, można powiedzieć, nauki. Rozwija się dynamicznie, a pełne możliwości są nam jeszcze nieznane. Wiemy natomiast, że każdej roślinie, w domu, w uprawie wielkopowierzchniowej czy w przestrzeni biurowo/handlowej potrzebne jest światło. Katalog zastosowań tak naprawdę jest nieograniczony.

Jakie są korzyści z produkcji rozsady pod lampą?

Korzyści płynące z produkcji rozsady pod lampą może dostrzec zarówno amator, uprawiający kilka roślin w domu jak i właściciel wielkiej szklarni. Badania przeprowadzone pod kierownictwem dr hab. Bożeny Matysiak, profesora Instytutu Ogrodnictwa (klik) dowodzą, iż w przypadku upraw wielkopowierzchniowych pomidora i ogórka, mamy do czynienia z przyspieszeniem wzrostu, wcześniejszym plonowaniem oraz wielkością zbiorów. W przypadku ziół zauważamy również szybszy wzrost, ale co istotne, lepszy wygląd i smak. Badania przeprowadzone w instytucie Inhort w Skierniewicach, jasno pokazują jak wiele można uzyskać przy doświetlaniu rozsady przykładowo, czerwonej i zielonej bazylii, kolendry czy oregano.



Jeśli macie ochotę przetestować takie rozwiązanie u siebie, a może chcecie uprawiać coś w domu przez cały rok (może sałaty, zioła lub mikrolistki?) to lampy o jakich mówi pan Tomasz, możecie kupić na przykład tutaj: https://ajzu.pl/230-growspec

Co więcej, do końca kwietnia możecie też skorzystać z rabatu w wysokości 7% na całe zakupy w wyżej wymienionym sklepie (rabat dotyczy również produktów przecenionych) ! Wystarczy, że wpiszecie kod “wiosna2019”.

Ja sama testuję w tym roku lampę Slim-Spec (spektrum GERMINATION) i jak na razie muszę przyznać, że efekty są bardziej niż zadowalające. Nie mam u siebie tak skomplikowanego zestawu o jakim mowa wyżej, jedynie lampę nad moim standardowym zestawem do wysiewu. Ale sama obecność tej lampy sprawia, że na ten moment nie wyobrażam sobie już wysiewać nasion inaczej 😉
Posted by Basia in Ciekawostki, Porady, Uprawa roślin w domu i na balkonie, 0 comments
Kalendarz ogrodnika – kwiecień

Kalendarz ogrodnika – kwiecień

Kwiecień plecień poprzeplata, trochę zimy trochę lata! Robi się już coraz cieplej, ale pogoda w dalszym ciągu nie jest ustabilizowana. Niemniej jednak jest już coraz więcej rzeczy, które możemy robić na dworze! Continue reading →
Posted by Basia in Kalendarz upraw, 0 comments
Kalendarz ogrodnika – marzec

Kalendarz ogrodnika – marzec

Marzec przed nami, niezaprzeczalnie ulubiony miesiąc wszystkich ogrodników 🙂 Czas zakasać rękawy i zabrać się do konkretnej pracy. Jeśli chcemy zbierać plony w połowie roku to trzeba zacząć działać!

Wysiew nasion

Głównym ogrodniczym hasłem na marzec są wysiewy. Miesiąc ten sprzyja rozpoczynaniu produkcji rozsady większości roślin - zdążymy jeszcze posiać papryczki chili, ale przede wszystkim jest to idealny moment na pomidory i zioła. Jest to też dobry czas na przygotowanie rozsady warzyw kapustnych i sałat.

Spójrz na kalendarz wysiewów tutaj: co kiedy siać?

A tu kilka słów o tym jak się do tego wszystkiego zabrać: produkcja rozsady - krok po kroku

I jeszcze, jak ustrzec się przed najczęstszą chorobą siewek: zapobieganie zgorzeli siewek

Zakupy

Ostatnia też szansa aby dokupić to, czego brakuje nam do wysiewów - rozsadników, podłoża, czy nasion. Jak już robicie zakupy w centrach ogrodniczych to sprawdźcie czy nie przydadzą Wam się nowe narzędzia ogrodnicze czy rękawiczki 😉 I wrzućcie do koszyka opakowanie nasion aksamitek - dosadzicie je do skrzynek z pomidorami 😉

Budzenie z zimowego snu

Na zewnątrz robi się coraz cieplej, można więc usunąć zimowe osłony z zimujących na balkonie roślin wieloletnich. Dobrze jest też je solidnie podlać i dokarmić lekko nawozem. Niech się budzą 🙂

Jeśli będą zapowiadane przymrozki poniżej -5 to warto rośliny jeszcze lekko okryć.

Wysiewy prosto na balkon

Jeśli jest w miarę ciepło to w drugiej połowie miesiąca możemy pokusić się o wysiew prosto na miejsce docelowe (czyli do doniczek na balkonie) rzodkiewki, grochu, cebuli, roszponki czy marchwi.

Przesadzanie

Marzec to dobry moment na przesadzanie roślin wieloletnich. Szczególnie tych domowych, a jak jest ciepło to w drugiej połowie miesiąca możemy również dać nową ziemię tym z balkonu.

Tu więcej na ten temat: przesadzanie ziół

Pikowanie

Jeśli wysiewaliśmy coś w lutym czy styczniu (np. poziomki, truskawki, rośliny ozdobne, papryczki chili itp.) to być może będzie potrzebne ich przepikowanie - czyli przesadzenie do większych pojemników.

Tu więcej o pikowaniu na przykładzie pomidorów: pikowanie pomidorów

Cięcie lawendy

Jeśli macie u siebie lawendę to końcówka marca (do połowy kwietnia) jest dobrym momentem żeby ją przyciąć - idealnie w ciepły i słoneczny dzień. Usuwamy uszkodzone pędy a całość formujemy w kulisty kształt przycinając lekko pędy. Dzięki temu zabiegowi nasza lawenda zachowa piękny pokrój i będzie bardziej równomiernie rosła.

Obserwacja

Przyglądajcie się roślinom na balkonie czy na młodych, ledwo wybijających się z ziemi pędach nie pojawiają się mszyce! U mnie co roku atakują świeży estragon.

Tu więcej: sposoby na mszyce

Dekoracje

Już teraz nasz balkon może zacząć nabierać kolorów. Spokojnie możecie wysadzić do doniczek bratki, stokrotki czy pierwiosnki. Od razu będzie przyjemniej 🙂


To jak - ile z powyższych punktów macie już za sobą? 🙂

Posted by Basia in Kalendarz upraw, 0 comments
Kalendarz ogrodnika – luty

Kalendarz ogrodnika – luty

Mamy początek lutego, do wiosny coraz bliżej (mniej niż 50 dni!), i zaczynamy pomału przymierzać się do rozpoczęcia kolejnego sezonu ogrodniczego. Co niektórzy zaczynają już wysiew pomidorów - co odradzam, szczególnie jeśli nie zamierzacie siewek dodatkowo doświetlać. Ja wiem, że już tak bardzo chce się coś robić, dlatego mam dla Was listę rzeczy, które spokojnie możecie robić w lutym.  

Uprawa kiełków

Kiełki to istne bomby witaminowe! A ich uprawa w domu jest banalnie prosta. Ja wybrałam opcję wygodną i uprawiam je w specjalnej kiełkownicy (koszt to 20-30zł), ale można również uprawiać je w zwykłych słoikach. Co kilka dni w ten sposób możemy mieć świeżą porcję pysznej, zdrowej zieleniny. Jedne z łatwiejszych w uprawie kiełków to rzodkiewka, lucerna i brokuł.  

Mikrolistki

Więcej na ich temat piszę w książce (Wyhoduj i zjedz), ale najpopularniejszym mikrolistkiem jest…. rzeżucha! Wystarczy trochę nasion wysypać na mokrą watę i po około tygodniu mamy chrupiący dodatek do kanapek czy sałatek.  

Zaplanowanie przestrzeni na balkonie

Póki zimno za oknem, to polecam zaopatrzyć się w kubek herbaty, kawy czy kakao i spokojnie zaplanować co w tym sezonie chcecie u siebie mieć. Może pokusicie się nawet o prosty rysunek, który pomoże Wam zaprojektować nasadzenia tak aby dobrze wykorzystać dostępną przestrzeń. Taki plan być może uchroni Was od kupowania nasion czy sadzonek pod wpływem chwili 😉 Piszę być może, gdyż i tak kupicie więcej niż zaplanujecie 😉
Więcej o planowaniu przestrzeni tutaj: jak zaplanować balkon na wiosnę  

Wysiew papryczek chili

Na to właśnie idealny czas jest w połowie lutego, poczytaj więcej tutaj: Wysiew i uprawa papryczek chili  

Wysiew truskawek i poziomek

Jeśli macie ochotę na produkcję własnej rozsady tych pysznych owoców to najlepszy czas na start jest właśnie w lutym. W ten sposób zapewnicie sobie pierwsze owocowanie jeszcze w tym samym roku!  

Pamiętaj o roślinach zimujących

W przypadku roślin zimujących w mieszkaniu czy na klatce schodowej, warto zrobić przegląd czy nie pojawiły się na nich jakieś szkodniki czy oznaki chorób. Jeśli tak - zastosować odpowiednie leczenie, najlepiej naturalnym preparatem. Jeśli chodzi o rośliny zimujące na balkonie - w cieplejsze dni je delikatnie podlewamy. Pamiętajcie, że często zimowanie się nie udaje ze względu na to że roślina uschnie, a nie przemarznie.  

Czytaj, czytaj, czytaj!

W sezonie mało czasu z reguły zostaje na edukację 🙂 Po prostu zaczynamy działać! Wobec tego, jeśli chcecie się dobrze przygotować do sezonu to teraz jest czas aby zdobyć jak najwięcej wiedzy. Tutaj mogę Wam polecić trzy rzeczy:

  • Moją książkę “Wyhoduj i zjedz”, gdzie znajdziecie zestaw porad od A do Z na cały sezon. Więcej informacji tutaj: Wyhoduj i zjedz. Warzywa, owoce i zioła na balkonie.
  • Webinary jakie jakiś czas temu przeprowadziłam przy współpracy z Łódzkim Cohabitatem, możecie je cały czas obejrzeć tutaj: kurs domowego ogrodnika
  • Dołączenie do grupy na Facebooku - znajdziecie tam całe mnóstwo osób, które kolejny już sezon próbują swoich sił i hodują na swoich balkonach i działkach przeróżne rośliny jadalne. Miła atmosfera gwarantowana 🙂 Grupę znajdziecie tu: Uprawa roślin jadalnych na balkonie
 

A Wy jakie macie plany na ten miesiąc?

 


Photo by Sascha Heyer on Unsplash
Posted by Basia in Kalendarz upraw, Porady, 1 comment
Miniarki – czyli kto drąży tunele w liściach?

Miniarki – czyli kto drąży tunele w liściach?

Wychodzisz na balkon aby zrobić standardowy obchód, przyjrzeć się swoim roślinom i nagle zauważasz, że coś w liściach Twoich roślin wydrążyło tunele! Na liściach pojawiają się białe szlaczki, a po szkodnikach ani śladu. Najprawdopodobniej zawitały do Ciebie miniarki.

Na początku od razu Cię uspokoję - są to dość niegroźne szkodniki. Co prawda ślady ich żeru wyglądają imponująco, ale nie stanowią większego zagrożenia dla roślin.

Miniarki to niewielkie muchówki, dorastają jedynie do ok. 3mm. Dorosłe muszki składają jaja w stworzonych przez siebie zagłębieniach liści. Z jaj wykluwają się larwy, które wyżerają wewnętrzną część liścia - zostawiając widoczny dla nas biały ślad. Z reguły miniarki zaatakują w naszej uprawie jedynie kilka liści. Wtedy te wystarczy oberwać i zniszczyć. Natomiast jeśli tych muchówek jest u nas znacznie więcej to zaleca się ograniczać ich populację w ten sam sposób jak w przypadku mszyc.

W przypadku tych szkodników, w porównaniu do innych, naprawdę nie ma się czego obawiać. Miniarki to niegroźny balkonowy gość i z dużym prawdopodobieństwem rośliny nie odczują żadnych skutków jego żerowania.

Poniżej mam dla Was kilka zdjęć śladów żerowania miniarek. Wszystkie zdjęcia pochodzą od grupowiczów i zostały wykonane w przeciągu ostatnich tygodni. Jednocześnie nieustannie zapraszam do dołączenia do naszej facebookowej grupy, gdyż można tam szybko uzyskać pomoc w przypadku problemów z naszymi roślinami 🙂

 
Posted by Basia in Porady, Szkodniki i choroby roślin, 2 comments
5 ciekawych odmian pomidorów na balkon

5 ciekawych odmian pomidorów na balkon

Mamy połowę kwietnia, jak się pospieszycie to jeszcze zdążycie wysiać kilka odmian pomidorów. A jeśli nie to możecie już pomału rozglądać się za sadzonkami! W związku z tym, chciałam się z Wami podzielić kilkoma ciekawymi odmianami.

1. Violet Jasper

Ten pomidor skradł moje serce już jakiś czas temu i choć od tego czasu nie miałam okazji wysiać go ponownie to cały czas jest gdzieś obecny z tyłu mojej głowy i czeka na powrót na słoneczny balkon 🙂 Bardzo oryginalny kolor, spore koktajlowe pomidorki, niezwykle słodkie! Rośnie szybko i wysoko. Jedynym jego mankamentem może być dość twarda skórka, ale jeśli nam to przeszkadza to można ją po prostu obrać.

2. Cytrynek groniasty

Jeśli lubicie bardzo słodkie pomidory to polecam szukać wśród odmian o żółtych owocach. Cytrynek rośnie bardzo wysoki i wydaje duży plon. Drobne, żółte, niezwykle słodkie owoce z cieniutką skórką na pewno Was zachwycą.

3. Koralik

Taka balkonowa klasyka 🙂 Na niego musicie mieć ciut więcej przestrzeni gdyż dość mocno rozrasta się wszerz. Za to nie trzeba mu obrywać żadnych wilków czy w jakikolwiek sposób formować - sadzimy i niech rośnie. Zjecie z niego urodziwe, okrągłe czerwone, przesłodkie owoce.

4. Balkoni Red

Jeśli macie mało miejsca to jest to odmiana dla Was. Spokojnie da radę nawet w tradycyjnych skrzynkach balkonowych. Może nie jest aż tak słodki, ale dalej smaczniejszy niż pomidory ze sklepu 😉 I może rosnąć również na wewnętrznym parapecie ze względu na swoje rozmiary.

5. Malinowy kapturek

O lekko różowawym (malinowym?) kolorze, wydaje lekko podłużne, słodkie owoce. Tworzy oryginalne grona, przypominające pomidorową kiść winogron 🙂 Ciekawa odmiana jak szukacie czegoś niekoniecznie w oczywistym czerwonym kolorze 😉 Część z tych odmian pomidorów (np. koralik, cytrynek czy malinowy kapturek) możecie znaleźć na lokalnych targach. Ja w zeszłym roku właśnie w ten sposób zaopatrzyłam się w część sadzonek i zdecydowanie polecam! Tylko nie zapomnijcie ich jak najszybciej podpisać, chyba że lubicie niespodzianki 🙂

A jakie Wy polecacie odmiany pomidorów na balkon?

P.S. Premiera mojej książki już 9. maja! Ale do tego czasu możecie ją zamówić w przedsprzedaży w promocyjnej cenie 🙂 polecam!
Posted by Basia in Opisy roślin, Porady, 2 comments
Kalendarze biodynamiczne na kwiecień i maj 2018

Kalendarze biodynamiczne na kwiecień i maj 2018

Specjalnie dla Was - kalendarze biodynamiczne na kwiecień i maj 2018. Kwiecień zaczyna się w tym roku od niedzieli (i to Wielkanocnej!) dlatego nie zmieścił mi się na jednej planszy 😉 Ostatni dzień kwietnia znajdziecie w kalendarzu na maj 🙂

Kwiecień i maj to w dalszym ciągu dobre miesiące na wysiew wielu roślin. Jeśli nie zdążyliście jeszcze wysiać pomidorów to spokojnie możecie to robić jeszcze mniej więcej do połowy kwietnia. Myślę, że nawet te wysiane jeszcze 23. kwietnia (wtedy kiedy przypada prawie idealny czas na ich wysiew wg kalendarza) zdążą wydać plony w tym sezonie, chyba że zdążycie to zrobić zaraz po świętach - 4. kwietnia popołudniu. Do pomidorów możecie dosiać jeszcze na przykład bazylię - warto zrobić to 3. lub 21. kwietnia. Z kolei jeśli chcecie się pokusić o rozsadę nagietków to możecie je wysiać do skrzynki bezpośrednio na balkonie 19. lub 28. kwietnia. Akurat zdążą trochę podrosnąć do połowy maja kiedy będą mogły znaleźć miejsce w doniczkach razem z pomidorami.

Z kolei prawie cała druga połowa maja będzie idealna na wszelkie rozsady na miejsca docelowe. To wszystko oczywiście w zależności od pogody. 15 maja zwyczajowo wypada Zimna Zośka czyli według powiedzeń ludowych ostatni dzień spodziewanych przymrozków. Jednak z roku na rok te dni mogą się nieco przesuwać - dlatego warto obserwować lokalne prognozy. Tak czy inaczej, pomidory i papryki sugeruję wysadzić na miejsca docelowe w dniach 20-21 maja. Według kalendarza biodynamicznego będzie to najlepszy na to czas.





Jak zawsze, przypominam, że kalendarz biodynamiczny tworzy się na podstawie położenia księżyca wśród gwiazdozbiorów. Ja swój zawsze weryfikuję z  kalendarzem astronomicznym Lunarium, który pokazuje położenie księżyca dla dowolnego miejsca na świecie. Kalendarz biodynamiczny, który Wam prezentuje jest stworzony dla Polski (dokładnie dla Warszawy). Jeśli znajdziecie inne kalendarze, które mają inaczej rozłożone dni - może się okazać, że zostały wygenerowane dla innej szerokości geograficznej.

Więcej o kalendarzu: kalendarz biodynamiczny
 

Na koniec chciałabym życzyć Wam spokojnych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy! Niech pomimo aury (w całym kraju zapowiadają chmury, deszcze, a nawet śnieg!) atmosfera w Waszych domach będzie pełna słońca i radości. Zbierajcie siły przez te kilka dni bo niedługo trzeba się zabrać za porządki na balkonach! 😉

P.S. Jeśli jeszcze nie wiecie, to 9. maja ma premierę moja pierwsza książka! 🙂 Już teraz możecie ją zamówić w przedsprzedaży, gwarantując sobie tym samym sporo niższą cenę 🙂
Posted by Basia in Kalendarz upraw, 2 comments
Czas siać! Jak zrobić to dobrze?

Czas siać! Jak zrobić to dobrze?

Ja wiem, że czekaliście na ten moment całą zimę! Za rogiem połowa marca, a to oznacza najlepszy termin wysiewu dla większości roślin! Nareszcie możemy pogrzebać trochę w ziemi 🙂

Wiem też, że co niektórzy nie mogli się doczekać i już rozpoczęli sezon siania. Pół biedy, jeśli to rośliny których termin siewu przypada wcześniej (jak na przykład papryki chili, czy poziomki). Jednak jeśli zasialiście pomidory wcześniej to przyjrzyjcie się uważnie swoim siewkom i zastanówcie się czy nie trzeba ich wysiać ponownie. Często gdy wysiejemy nasiona za wcześnie, mają za mało słońca i mocno się wyciągają - stają się długie i wiotkie. Nie mówię, że nie da się z nich wyhodować pomidorów, jednak mogą być bardziej podatne na różne choroby, w tym zgorzel siewek.

Dla przypomnienia, tabelkę z rozpisanymi terminami siewu dla różnych warzyw, ziół i owoców, znajdziecie tu: terminy wysiewu
Skoro już wiemy, że nadszedł najwyższy czas na rozpoczęcie wysiewów to jak zrobić to dobrze? Mam dziś dla Was kilka wskazówek w tym temacie 🙂

1. Podłoże do wysiewu

Dobre podłoże do wysiewu to połowa sukcesu. Z reguły najbezpieczniejszą opcją jest wykorzystanie specjalnie przeznaczonych do tego mieszanek dostępnych w sklepach ogrodniczych. Jeśli chcecie mieć dodatkową pewność że nie zawiera ono żadnych szkodliwych patogenów, to możecie je wyprażyć w piekarniku. Wystarczy już 30 minut przy około 150 stopniach. Ostatnio popularne są też krążki torfowe - te wystarczy zamoczyć w wodzie do napuchnięcia i wysiać do nich nasiona. Potem cały krążek przesadzamy dalej, unikając tym samym uszkodzenia korzeni młodej siewki. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, szczególnie dla początkujących.

2. Nasiona

Kupując nasiona zwróćcie uwagę na ich termin ważności - wydrukowana na opakowaniu data powinna przewidywać kilka lat przydatności nasion do wysiewu. Im nasiona świeższe tym lepiej będą kiełkować. Jeśli macie schowane w szafce torebki nasion których ważność już minęła to w najgorszym przypadku Wam po prostu nie wykiełkują. Możecie wtedy wykonać sobie test kiełkowalności - wyłożyć kilkanaście nasion na wilgotny wacik lub watę (na przykład tak jak przy kiełkowaniu chili), poczekać kilkanaście dni i zobaczyć ile z nich wykiełkuje. Będziecie wtedy wiedzieć czy nadają się do wysiewu.

3. Pojemniki

Ja lubię używać wielodoniczek, ale dużo osób wysiewa nasiona w tackach / kuwetach. Możecie też użyć kubeczków po jogurtach, serkach wiejskich, czy innych pojemników jakie macie pod ręką. Ważne jest aby miały otwory odpływowe - pomoże Wam to lepiej dbać o odpowiednią wilgotność podłoża.

Mając  to wszystko wysiewamy nasiona (mniej więcej na głębokość równą 3-krotnej średnicy pojedynczego nasiona) i umieszczamy pojemnik w ciepłym słonecznym miejscu. Im więcej słońca tym lepiej! Jeśli chcecie dodatkowo pomóc swoim siewkom to możecie je doświetlać w pochmurne dni. Dla podstawowych potrzeb możecie wykorzystać zwykłe żarówki - ważne aby ich temperatura światła była jak najbliższa światłu słonecznemu (sprawdzi się zakres 4100 - 6500 kelvinów) oraz aby były wystarczająco jasne (tutaj patrzymy na lumeny - ma być ich najlepiej 2000 - 3000). Jeśli dana żarówka ma mniej lumenów to możecie zamontować ich kilka obok siebie.

Zdaję sobie sprawę, że kwestia doświetlania roślin jest bardziej skomplikowana - roślinom najbardziej są potrzebne konkretne długości fal i to na nich teoretycznie powinniśmy się skupić. Jednak temat jest na tyle rozległy, że nie chcę go traktować powierzchownie. Na przyszły rok zaplanuję dla Was wpis z dokładnym omówieniem tematu. Na ten moment przyjmijmy że zwykłe żarówki spełniające powyższe kryteria wystarczą 🙂


To są podstawy wysiewu nasion 🙂 Jeśli chcecie wiedzieć więcej to zachęcam do przeczytania jeszcze tych wpisów:

To co siejecie w tym sezonie? 🙂

 
Posted by Basia in Porady, Uprawa roślin w domu i na balkonie, 0 comments