2012-10-15 chili pimenta - pierwsze zbiory

Papryczki Chili – zbiory

Wszystkie papryczki już wydały plony - nie wszystkich jeszcze spróbowałam, części się boję :D
Wszystkie papryczki już wydały plony - nie wszystkich jeszcze spróbowałam, części się boję 😀   Przedstawię Wam jak wyglądają dojrzałe owoce z każdego gatunku papryk jakie mam. Cyklon:   Westlandia:   Brazilian:   Red Habanero:   Pimenta:   Jeśli chodzi o skalę ostrości to Pimenta jest najłagodniejsza, a Habanero najostrzejsza. Do tej pory spróbowałam Pimenty, Westlandii i Cyklonu. Przede mną jeszcze Brazilian, a Habanero chyba się nie odważę 🙂 Ostrość papryk mierzy się skalą Scoville'a, która w zasadzie mierzy zawartość kapsaicyny w produkcie. Kapsaicyna jest tą substancją odpowiedzialną za odczuwalną ostrość. Skala Scoville'a wygląda tak:
Skala Scoville
Wartość według skali Rodzaj substancji chemicznej lub przyprawy
15 000 000–16 000 000 czysta kapsaicyna
8 600 000–9 100 000 różne kapsaicynoidy (np. homokapsaicyna, homodihydrokapsaicyna, nordihydrokapsaicyna)
5 000 000–5 300 000 gaz pieprzowy, środek drażniący FN 303
2 000 000 papryka Trinidad Moruga Scorpion
1 463 700 papryka Trinidad Scorpion Butch T
855 000–1 075 000 papryka "naga jolokia"
876 000–970 000 papryka dorset naga (wpisana w 2007 do księgi rekordów Guinnessa jako najostrzejszy gatunek papryki)
350 000–580 000 pieprz red savina
100 000–350 000 guntur chilli, papryka habanero, pieprz Scotch bonnet, pieprz datil, rocoto, piri-piri, madame Jeanette, jamajski ostry pieprz
50 000–100 000 chili ptasie oko/pieprz tajski/pieprz indiański, pieprz malagueta, pieprz chiltepin, pieprz pequin
30 000–50 000 pieprz cayenne, papryka jagodowa
10 000–23 000 papryka serrano
2 500–8 000 papryka jalapeño, chili guajillo, meksykańskie odmiany papryki anaheim, papryka węgierska, przyprawa tabasco
500–2500 papryka anaheim, poblano, papryka rocotillo, peppadew
100–500 papryka pimento, peperoncini
0 słodka papryka roczna
Cytuję za wikipedią. Na powyższej skali znajdują się tylko dwie z moich papryczek
  • Pimenta - 100 - 500
  • Habanero - 100 000 - 350 000
Jeśli chodzi o ostrość reszty, to z tego co udało mi się znaleźć to:
  • Cyklon - 1 000 - 5 000 [źródło]
  • Westlandia - nie mogę znaleźć żadnych informacji ale moim zdaniem była sporo ostrzejsza od Cyklonu [wg opinii z forum chilihead.pl Westlandia ma ok 25 000]
  • Brazilian - nie mogę znaleźć informacji i nie próbowałam 🙂 Jak spróbuję to dopiszę 🙂 [dopisek z 25.11.2012 - spróbowałam i jest dość łagodne. Ostrzejsze sporo niż pimenta ale jednocześnie łagodniejsze od cyklonu. Ja bym jej dała ok 1 000 - 2 000 w skali Scoville'a.]
Papryczki mam zamiar ususzyć i przemielić na przyprawę. Stwierdziłam, że tak je najszybciej wykorzystam 🙂 Mogłabym marynować, mrozić, robić sosy/pasty - ale jako, że nie jesteśmy fanami ostrych przekąsek to z tego rezygnuję. A przyprawy zawsze będę mogła dodać mniej lub więcej - wedle uznania 🙂 W przyszłym roku też na pewno będę sadzić papryczki ale zainwestuję w lepszą ziemię, albo przynajmniej ją wypiekę w piekarniku. W tym roku miałam dość sporo szkodników na paprykach - mszyce, wciornastki, ziemiórki, przędziorki i cholera wie co jeszcze 😛 Tak więc następnym razem będę się musiała lepiej zabezpieczyć 🙂 Przede wszystkim - lepsza ziemia i drenaż 🙂 Potem nawożenie i jakieś opryski zapobiegawcze... I może się uda mieć większe plony 🙂

17 comments

[…] nasiona z papryczek musimy je porozcinać i wydłubać nasiona ze środka. Podczas tego procesu kapsaicyna odpowiedzialna za ostrość papryczek zostanie na naszych palcach oraz najprawdopodobniej pod paznokciami. I jeśli wtedy podrapiemy się […]

Moje papryczki przekwitły zaowocowały i nie wiem co zrobic z nimi po zbiorach zostawia się je czy wyrzuca?

wyrzuca 🙂

Plony zebrane i co dalej? co zrobic z krzaczkami papryk po sezonie?

Wyrzucić! Papryki w naszym klimacie są w zdecydowanej większości przypadków jednoroczne.

witam, właśnie trafiłam na tego bloga i czuję że będę częstym bywalcem 🙂
chciałam zapytać, czy mozesz polecić jakiś sklep internetowy, w którym można kupić nasiona papryczek chili w różnych odmianach?
w ubiegłym roku eksperymentowałam… późno zasiałam, w złym momencie przesadziłam, trochę roślinka cierpiała z tego powodu, ale 3 owoce zebrałam. duma nie z tej ziemi 🙂
nie mam za to pojęcia co to była za papryczka… ot chilli ze straganu… wiec marzy mi się jakieś żółte habanero i coś łagodniejszego. bede wdzieczna za odpowiedź.
pozdrawiam i do poczytania 🙂

Karola, nasiona chili najlepiej kupić bezpośrednio od hodowców. Możesz poszukać na forach internetowych np. ChiliHead lub Habanero albo z allegro od osób co same uprawiają. Z tych źródeł dostaniesz nasionka najlepszej jakości 🙂

dzięki 🙂 będę mądrzejsza na przyszłość… póki co, niewiele myśląc, przetrzepałam allegro i już jadą… a ja czekam.
W drodze habanero, serrano, jalapeno i peperoncini… Odmiany Pimenta niestety nie znalazłam.
Oby nie za późno 🙂 oby się udało 🙂 oby wyrosły 🙂

Fajne papryczki – pamietam raz mama przez omyłke kupiła papryczki posadziła i okazało się że to jakieś ostre a kupowane na zwykłym małym targu więc napewno nie mieli super ostrych, ale jak zjadłem to się popłakałem więc ta Twoja Habanero pewnie by mnie zabiła.

No są ostre 🙂 Do gotowania dodaję dosłownie tyle co na końcu łyżeczki i całe danie już jest ostre 🙂 a habanero nie odważyłam się spróbować 😀

świetna sprawa własne papryczki!

prawda? 🙂 a wcale nie są takie trudne w uprawie jak na początku myślałam 🙂

Te papryczki na serio ładnie wyglądają.. A najbardziej podoba mi sie Cyklon i Red Habanero chociaż z tego co ciocia pisała jest ona najostrzejsza. 🙂 Pozdrowienia i Smacznego 😀

Monika jak chcesz to Ci przywiozę trochę nasion w grudniu 🙂 to sobie zasadzisz w przyszłym roku 🙂

To dobry pomysł.. A jakby mi jeszcze ciocia przy okazji w grudniu powiedziała jak je wgl. uprawiać bo miałam zwykłą paprykę taką słodką zasadziłam niedawno i niestety zwiędła.. A była podlewana regularnie co 2-3 dni.. i wody zawsze było tyle samo(tyle samo dolewałam za każdym razem)

Monia, teraz to Ci raczej nic nie wyrośnie 🙂 jest za mało światła 😉 wysiewamy prawie wszystko najszybciej w drugiej połowie lutego 🙂 i dodatkowo przy nasionkach trzeba bardzo uważać żeby ich nie przelać..

No to ja chyba je przelałam.. 😛

Dodaj komentarz