2012-05-27 rzodkiewka na balkonie

Pierwsze zbiory rzodkiewki

W ostatnią niedzielę zjedliśmy pierwszą rzodkiewkę z własnej uprawy! :)
W ostatnią niedzielę zjedliśmy pierwszą rzodkiewkę z własnej uprawy! 🙂 Co prawda wpis i zdjęcia dokumentujące to wydarzenie pojawiają się na blogu z małym opóźnieniem, ale... lepiej późno niż wcale ;P Tak wyglądała rzodkiewka zaraz przed wyrwaniem: Tak zaraz po wyrwaniu: Tak przeniesiona do kuchni 😀 : A tak zaraz przed konsumpcją: Była bardzo smaczna, dość ostra i chrupiąca 🙂 Dokładnie taka jak powinna być - a dodatkowo z własnego balkonowego ogródka! 🙂 Lepiej być chyba nie może 🙂 Sałaty, szczypiorek, koperek i pietruszka są konsumowane na bieżąco 🙂 Koperek i pietruszkę obcinam z góry, a z sałat obrywam zewnętrzne liście co pobudza je do wytwarzania nowych. Wszystko jest bardzo smaczne 🙂 O to mi właśnie chodziło kiedy zakładałam warzywniak balkonowy - by móc rano pójść po świeży listek sałaty i trochę szczypiorku na kanapkę 🙂 Teraz już wiem na pewno, że te roślinki będę uprawiać na balkonie każdego roku.. Teraz jestem jeszcze ciekawa jak wyjdą pomidorki koktajlowe... 🙂 Mam cichą nadzieję na pokaźne plony 🙂

5 comments

Witam, czy polecasz szczególnie jakąś odmianę rzodkiewki?

Polecam eksperymentować 🙂 Odmian jest wiele i różnią się smakiem i wyglądem – warto szukać i znaleźć tą co nam najbardziej odpowiada 🙂 Sama rzodkiewki wysiewałam 2 razy i to te same nasiona, więc ciężko mi jest coś doradzić.

Też uprawiałam rzodkiewkę w skrzynce, z tym, że na parapecie po zewnętrznej stronie, bo nawet balkonu nie mam 😉 Wyszła dorodna, chrupiąca i strasznie ostra 😉 Oprócz tego hodowałam jarmuż [nie zdążyłam spróbowac, przyszły jakies zielone gąsienice i zjadły DOSZCZĘTNIE], oregano, bazylię, pietruszkę naciową, marchew, koper, sałatę, nawet raz fasolkę jakąś chińską 🙂 Super sprawa takie roślinki, naprawdę 🙂

Jaka ta rzodkiewka jest „była” wielka.. 🙂

Oj taka odmiana 😉 ale za to jaka smaczna!

Dodaj komentarz