rozsada na balkon

Pomidorowy maj

Pomidorowy maj

Maj upłynął mi pod znakiem pomidorowych smutków i radości. Chociaż tych smutków było zdecydowanie więcej - z ok. 50 siewek, ostały mi się 3. Było nad czym płakać. I najgorzej, że tak naprawdę to ciężko mi jest stwierdzić co się stało. Miały dobre podłoże, miejsce to samo co każdego roku, nasiona były dobrej jakości... Jedyne czego nie zrobiłam to nie zaprawiałam nasion, nie odkażałam podłoża (było to już specjalne podłoże do wysiewu).. A siewki tak czy inaczej marniały z dnia na dzień. Jako, że kilkoro z Was pisało do mnie z prośbami o pomoc, opisując podobne objawy, postanowiłam przeprowadzić badanie i zapytać większej liczby czytelników - Jak tam Wasze pomidory? I co się okazało? Że byłam w zdecydowanej mniejszości 😉 Na ankietę odpowiedziało ponad 200 osób i zdecydowana większość z Was oceniła pozytywnie swoje tegoroczne sadzonki. pyt10 Okazało się również, że nie ma zbytniej zależności pomiędzy wykonywanymi przez Was zabiegami, terminem wysiewu nasion, ich pochodzeniu, a efektem końcowym. Pojawiały się drobne pozytywne zależności, przeciętnie ocenialiście swoje sadzonki lepiej jeśli:
  • wysiewaliście zgodnie z kalendarzem biodynamicznym
  • używaliście nawozów sklepowych
  • nie wykonywaliście żadnych oprysków
  • zaprawialiście nasiona
I w tej ostatniej kwestii zależność była najsilniejsza, co widać na poniższym wykresie: zapobieganie-srednia I to jest chyba jedyny silny wniosek jaki można wyciągnąć z badania - siewki rosną i wyglądają lepiej jeśli przed wysiewem zaprawimy nasiona. Reszta korelacji moim zdaniem jest tak niska, że nie można na jej podstawie wyciągać silnych wniosków.
Więcej wykresów znajdziesz tutaj: Pobierz wyniki badania dot. wysiewu pomidorów

To co w takim razie z pomidorami na słonecznym balkonie?

Nie pozostało mi nic innego, jak zaopatrzyć się w gotowe sadzonki. Padło na sklep Pomidorlandia.pl - przekonał mnie ich wybór ciekawych odmian. Przyszły bardzo ładnie zapakowane i zabezpieczone, spore i zdrowe, wyraźnie opisane sadzonki. Niestety nie może być zbyt kolorowo 😉 Zamówienie przyszło niekompletne, brakowało 2 zamówionych przeze mnie odmian. Pisałam już do sklepu z prośbą o wyjaśnienie i czekam na odpowiedź. Dam Wam znać jak sprawa się rozwiąże.

Pomidory już są posadzone w swoich docelowych doniczkach i prezentują się następująco:

Anna Russian Banana

Wild Card Blues

Cherry Roma

Tigerella

San Marzano

Cerise

Bulgarian Triumph

Green Tiger

Baselbieter Roeteli

 

No i moje maleństwa 🙂

Riesentraube

Rose Quartz Multiflora

Opal Essence

  Muszę przyznać, że jestem zadowolona z zakupów. Mam teraz nadzieję, że pomidorom się u mnie spodoba i odwdzięczą się sporymi plonami 😉 Będę Was informować na bieżąco 🙂

A co z resztą roślin?

Jeśli chodzi o inne rośliny to część ziół nie przezimowała - lubczyk nie odbił, rozmaryn usechł, oregano i niektóre mięty też postanowiły nie pokazywać się na wiosnę, no i straciłam lawendę. Te zimy są tak naprawdę coraz trudniejsze - szczególnie jak jest niewiele opadów śniegu a przychodzą większe mrozy. Wtedy korzenie są dużo bardziej narażone na te niskie temperatury... Na przyszły sezon będę musiała pomyśleć o tym jak je lepiej zabezpieczyć. Niemniej jednak spora część przetrwała: kilka mięt, estragon, tymianek, cząber, stewia i jedna truskawka 🙂 Do kompletu dokupiłam oregano złociste, melisę, lubczyk i dwie nowe truskawki. Dosiałam też kilka sadzonek bazylii. Z papryczek chili mam w tym roku te dłuższe (bez nazwy 🙂 ) z poprzednich sezonów, oraz sadzonkę jalapeno od koleżanki. Wszystko oczywiście możecie zobaczyć na zdjęciach w uzupełnionej galerii: zdjęcia z sezonu 2016 🙂

A jak tam u Was? Mam nadzieję, że wyniki ankiety nie kłamią i zdecydowana większość z Was jest zadowolona ze swoich sadzonek 🙂

Posted by Basia in Aktualności, 35 comments
Pierwsze wysiewy 2016

Pierwsze wysiewy 2016

W ostatni weekend poczyniłam pierwsze wysiewy - głównie pomidorowe 🙂 W tym roku same nowości, będzie aż 15 odmian pomidorów!
Wypadałoby się w końcu zdecydować jakie odmiany pomidorów wysiewam w tym roku 😉 Posted by SlonecznyBalkon.pl on Thursday, March 17, 2016
  Mam wrażenie, że w tym roku wiosna jakoś późno przyszła. Niby astronomiczna była dzień wcześniej (to przez dłuższy luty), ale i tak to przedwiośnie się mi niemiłosiernie dłużyło. Może to przez wiecznie pochmurne niebo? Na szczęście teraz już jest coraz więcej słońca, ziemia się zieleni i od razu inaczej pachnie. Może i późno ta wiosna przyszła, ale dobrze że już jest 🙂

A co do pomidorów, w tym roku u mnie zagoszczą same nowości 🙂 :

  • Ambrosia red
  • Anna russian
  • Cudo ziemli
  • Green grape cherry
  • Ildi
  • Lizanno
  • Malinowy kapturek
  • Michael Polan
  • Micro tom gold
  • Opal essence
  • Paul robeson
  • Principe borghese
  • Riesentraube
  • Rose quartz multiflora
  • Truskawkowy
Jestem ciekawa czy mieliście u siebie już któreś z tych odmian? Ja się sporo o nich naczytałam i na balkonie powinno być kolorowo i smacznie. O ile wszystko oczywiście mi wyrośnie 😉 Ale mam szczerą nadzieję, że uda się uzyskać przynajmniej jeden krzaczek z każdej odmiany. No i pewnie zostanie też kilka sadzonek do rozdania 😉
Dla ciekawskich - nasiona co roku zdobywam z wymiany nasion na forum ogrodniczym.
Do pomidorów dosiałam jeszcze papryczki chili - w tym roku robię eksperyment sprawdzający co z nich wyjdzie jak zostaną wysiane razem z pomidorami 😉 Do tego trochę majeranku i bazylii. W planach mam jeszcze kilka sałat - pewnie wysieje je w trakcie Świąt. 2016-03-19_wysiewy2 2016-03-19_wysiewy1 Od wysiewów minęło już kilka dni i pomału, nieśmiało pojawiają się pierwsze kiełki 🙂 Niesamowite jest to, że ten moment cieszy za każdym razem tak samo 🙂 Teraz tylko chuchać, dmuchać i niech rosną 😀 2016-03-24_majeranek-kielkuje 2016-03-24_pomidor-kielkuje   Na balkonie też już rośliny czują wiosnę i pomału zaczynają odbijać. Estragon już jest całkiem spory, pojawiają się pierwsze kłącza mięt, lubczyk pomału wraca do żywych 😉 Coś czuję, że niedługo wszystkie wystrzelą ze wzrostem - szczególnie, że zapowiadane są ciepłe, słoneczne dni 🙂 2016-03-24_mieta2 2016-03-24_mieta

A jak tam u Was? Czujecie już wiosnę? 🙂

Posted by Basia in Aktualności, 33 comments
Pozyskiwanie nasion z papryczek chili

Pozyskiwanie nasion z papryczek chili

Papryczki już prawie wszystkie dojrzały, przyszedł czas na pozyskanie z nich nasion na przyszłoroczny wysiew. chili-nasiona-1 Pozyskiwanie nasion z papryki jest bardzo proste! Kiedy mam jednak do czynienia z papryczkami chilli, jest kilka rzeczy o których warto pamiętać.

1. Rękawiczki

Można powiedzieć, że ludzie dzielą się na dwie grupy - na tych co używają rękawiczek przy krojeniu papryczek chili, i na tych co będą używać 🙂 Aby pozyskać nasiona z papryczek musimy je porozcinać i wydłubać nasiona ze środka. Podczas tego procesu kapsaicyna odpowiedzialna za ostrość papryczek zostanie na naszych palcach oraz najprawdopodobniej pod paznokciami. I jeśli wtedy podrapiemy się po nosie, przetrzemy oko, czy dotkniemy miejsca gdzie mamy naruszony naskórek to... będzie bolało! Przy dostaniu się kapsaicyny do oka możemy nawet być zmuszeni pojechać do lekarza! Dlatego lepiej się zabezpieczyć i założyć rękawiczki. chili-nasiona-4

2. Ręcznik papierowy

Tu może niektórzy stwierdzą, że przesadzam, ale w zależności od tego jakiej deski do krojenia używacie - kapsaicyna może mniej lub bardziej w nią "wejść" podczas krojenia papryczek. Jako, że ja używam głównie desek drewnianych to przed krojeniem większej liczby ostrych papryk zabezpieczam ją dodatkowo ręcznikiem papierowym. Gdybym tego nie zrobiła, to później np. krojone na tej desce pomidory miałyby ostry posmak. Natomiast jeśli Wam to nie przeszkadza to spokojnie możecie kroić bezpośrednio na desce. chili-nasiona-5

3. Kroimy papryczki i wyjmujemy nasiona

Aby pozyskać nasiona z papryk wystarczy przekroić dojrzałą, zdrową papryczkę i wydłubać z niej nasionka. Proste, prawda? 🙂 W przeciwieństwie do pomidorów, nasiona papryki są dość suche, nie mają wokół siebie żadnego żelu. Wystarczy je po prostu wyjąć 🙂 chili-nasiona-6 chili-nasiona-7

4. Suszymy

Po oddzieleniu nasion od reszty owocu trzeba je ususzyć. Ja zwykle robię to na małych talerzykach - tak jest mi najłatwiej kontrolować proces oraz nasiona nie przyklejają się do talerzyka tak jak mogą przyklejać się do ręcznika papierowego. W zależności od warunków w jakich suszymy nasiona może to zająć od kilku do kilkunastu dni. chili-nasiona-8

5. Przechowujemy

Ususzone nasiona papryk możemy przechowywać 2-3 lata. Najlepiej w papierowych torebkach, w suchym miejscu. W zależności od gatunku papryki nasion w jednym owocu może być mniej lub więcej, ale wszystkie wyglądają bardzo podobnie. Dlatego warto opisywać torebki z nasionami (nazwą odmiany oraz datą zbioru), żeby nie mieć na wiosnę niespodzianki 🙂

A co z papryczkami?

Ja swoje papryczki (te których nie zużyję na świeżo) z reguły suszę i mielę na przyprawę, którą zużywam przez całą zimę. Pamiętajcie tylko że podczas suszenia papryka nabiera ostrości, i to bardzo 🙂 chili-nasiona-9

Jak siać papryczki?

Tym, którzy już zastanawiają się jak wysiać papryczki w kolejnym sezonie przypominam że jakiś czas temu napisałam na ten temat poradnik: wysiew i uprawa papryczek chili.

Uprawiacie ostre papryczki? Pozyskujecie własne nasiona? Zachęcam też do dzielenia się nimi z rodziną i znajomymi 🙂

Posted by Basia in Porady, Uprawa roślin w domu i na balkonie, 18 comments
Pikowanie pomidorów

Pikowanie pomidorów

Przyszedł ten moment, kiedy pomidorowe siewki są już dość duże (albo po prostu długie 😉 ) i czas je przepikować! 2015-04-11_siewki Powyżej widzicie moje sadzonki przed pikowaniem. Siałam je po 3-5 nasion na jedną komórkę, głównie ze względu na oszczędność miejsca. Nie doświetlałam ich dodatkowo a i słońca nie było dużo w ciągu ostatnich kilku paru tygodni, dlatego też dość się powyciągały. Zostały przy tym zdrowe, łodyżki mają dość grube i silne, bez przebarwień. Pojawiły się też już pierwsze pary liści właściwych. Co prawda teoretycznie powinnam z pikowaniem jeszcze poczekać aż ta para liści właściwych będzie większa, ale teraz po prostu miałam czas na przesadzanie i chciałam to już mieć z głowy 😉 Również przy takich wyciągniętych siewkach wzrasta prawdopodobieństwo, że będą się kłaść, co jest dodatkowym argumentem aby je przesadzić. Rozsadzałam je pojedynczo do innej wielodoniczki. Jeśli macie miejsce aby poprzesadzać je pojedynczo do doniczek o średnicy 7-10 cm to byłoby im jeszcze lepiej. U mnie wygrał aspekt oszczędności miejsca 😉 Najpierw musiałam pomidory powyjmować i porozdzielać. Pomogłam sobie w tym łyżeczką od herbaty. DSC05456 DSC05457 DSC05458 Po wyjęciu sadzonek rozdzieliłam je delikatnie palcami. DSC05459 DSC05460 DSC05461 Jak widać poniżej, niektóre sadzonki bardzo mi się powyciągały. DSC05469 Mając już oddzielone sadzonki przygotowałam im miejsce w nowym rozsadniku. Użyłam ziemi jak została mi z produkcji rozsady. Ważne aby była żyzna i przepuszczalna. DSC05471 Potem trzeba było sadzonki ułożyć w dołkach. Jak widzieliście wyżej były one dużo dłuższe niż głębokość wielodoniczki. Dlatego przy przesadzaniu ich pozaginałam im lekko łodygi tak jak widać na poniższych zdjęciach. DSC05464 DSC05470 Ten zabieg nie tylko pomoże nam zmieścić rośliny w płytszych pojemnikach ale również wzmocni nasze sadzonki. Pomidory wytwarzają korzenie na całej długości łodygi, dlatego ważne jest aby posadzić je pod same listki. Uzyskamy dzięki temu silniejsze sadzonki. Trzeba tutaj jednak bardzo uważać aby łodyg przy okazji nie złamać. Są bardzo kruche i łatwo można je uszkodzić. Ja staram się przy pikowaniu trzymać sadzonki za listki. Jeśli urwiemy listek - on po prostu odrośnie. Nie można tego samego jednak powiedzieć o łodydze. Przy jej złamaniu w zasadzie roślina jest do wyrzucenia. A tak wyglądały sadzonki moich pomidorów już po pikowaniu: DSC05466 DSC05475 Dalej dbamy o nie tak samo jak wcześniej - podlewamy od dołu lub od góry tak aby nie podlać liści i zapewniamy im dużo słońca i ciepła. I czekamy na połowę maja aby wysadzić je do miejsc docelowych 🙂

A jak tam Wasze pomidory? 🙂

  P.S. Przy okazji zapraszam Was do podglądania w galerii z sezonu 2015 jak radzą sobie moje rośliny 🙂
Posted by Basia in Porady, Uprawa roślin w domu i na balkonie, 50 comments
Co nowego na balkonie? :)

Co nowego na balkonie? :)

Trochę się pozmieniało ostatnio na balkonie 🙂 Część sadzonek została przepikowana, część starszych roślin dostała nową ziemię.. A za oknem tak ciepło! 🙂 2014-04-29 słoneczny balkon W ramach odświeżania starszych roślin, świeżą ziemię dostały: rozmaryn, oregano (x2), lawenda i truskawki. W kolejce czeka jeszcze kilka kolejnych, ale ciężko tak wszystko na raz ogarnąć 🙂 Chociaż nie powiem, pogoda sprzyja - nawet jak pada deszcz! Jakimś cudem ostatnio padało tak równo, że ani kropla nie spadła na balkon a ja mogłam na takim świeżym deszczowym powietrzu przesadzać rośliny - marzenie 🙂 Przy okazji przesadzania pokażę Wam  jak wyglądają moje sadzonki oregano. Pierwsza ma już 3 lata, druga została zasiana w zeszłym roku - w zasadzie nie widać między nimi różnicy (przynajmniej w części zielonej, bryła korzeniowa nie pozostawia złudzeń 😉 ) (różnica w kolorze na zdjęciu wynika z innego oświetlenia sadzonek, zdjęcie robione było ok 18:00) 2014-04-29 oregano 2014-04-29 oregano A jak tam reszta roślin? Ostatnio żaliłam się Wam, że popaliło mi pomidorki. Przepikowałam je wszystkie do oddzielnych komórek i wyglądają dużo lepiej. Wam zwykle radzę aby poczekać z pikowaniem, aż będą miały przynajmniej po 1 parze liści właściwych, ale moje potrzebowały natychmiastowej akcji. Przy takim pikowaniu, wyciągnięte sadzonki można lekko zagiąć w ziemi - uważając przy okazji żeby nie złamać łodygi! Taki zabieg pomoże roślinie wzmocnić swój pokrój. 2014-04-29 oregano 2014-04-29 oregano 2014-04-29 oregano Pochwalić za to mogę się na pewno majerankiem, który rośnie przepięknie 🙂 2014-04-29 oregano No i mini skalniaczkiem (powiedziałabym Wam co to, ale nie mam pojęcia! 🙂 ) w mini ceramicznej doniczce 🙂 Przyznajcie sami, że niesamowicie słodko on wygląda, prawda? 🙂 Jak tam u Was? Ja jak zwykle zapraszam Was do odwiedzenia Galerii - Sezon 2014 - tam znajdziecie więcej zdjęć z mojego podwórka 🙂 A dla tych co wyjeżdżają na Majówkę przypominam o wpisie, w którym znajdziecie kilka porad na temat tego co zrobić z roślinami na wyjazd!
Posted by Basia in Aktualności, 25 comments
Kwiecień plecień…

Kwiecień plecień…

Wiosna dała nam kilka ciepłych dni abyśmy mogli posmakować jak fajnie może być, ale noce wciąż są chłodne. Na moich roślinach odbiło się i jedno i drugie. Ostre słońce zdążyło odcisnąć swój ślad na pomidorkach a pochmurne dni trochę zahamowały wzrost większości roślin. Ale mają jeszcze czas, niech rosną 🙂 2014-04-13 popalone słońcem pomidorki Niestety, w uprawianiu ogródka nie wszystko jest piękne. Czasem pomimo naszych chęci rośliny umierają - tak działa natura, przetrwa najsilniejszy. Nie ma co płakać tylko siać dalej 🙂 Na zdjęciu powyżej popalone słońcem siewki pomidorków koktajlowych. Pocieszam się pięknie wyglądającą z doniczki miętą czy wyciągającą się do światła bazylią. Naprawdę jest się z czego cieszyć 🙂 2014-04-13 mięta 2014-04-13 bazylia Tydzień temu dosiałam jeszcze kolejna porcję nasion, którą dostałam od Polskiego Banku Nasion. Wszystkie pięknie wykiełkowały i wygląda na to, że rosną silne. Oby tak dalej a uda mi się posmakować naprawdę ciekawych odmian 🙂

Zasiane zostały:

  • Pomidor koktajlowy Latah
  • Pomidor koktajlowy Isis Candy
  • Papryka Dedo de Mocha
  • Sałata Reine des Glaces
  • Komatsuna
  • Tsoi-Sim
  • Mizuna
  • oraz 3 rodzaje bazylii: Mammoth, Finisimo i Lemon (cytrynowa)
Zobaczymy co mi z tego wszystkiego wyrośnie 🙂 Do wysiania zostały mi jeszcze 2 odmiany fasoli (Neckergold i Abudance) i groszek (Chamrette). 2014-04-13 nowe siewki Śmiesznie, bo na początku tego sezonu tak się zastanawiałam - czy ja w ogóle będę coś siać? Chyba tylko papryczki chili i pomidorki bo przecież ziół mam tak dużo. Heh, chyba nie wyszło to postanowienie - jak co roku z resztą 🙂

Jak tam u Was?

P.S. Ja jeszcze jak zwykle, po więcej zdjęć zapraszam do galerii: Sezon 2014. 🙂 P.P.S. Przypominam Wam też o wysiewie rzeżuchy na święta, to już naprawdę ostatni dzwonek! 🙂
Post użytkownika SlonecznyBalkon.pl.
Posted by Basia in Aktualności, 32 comments
Rozpoczęcie sezonu 2014

Rozpoczęcie sezonu 2014

Sezon 2014 oficjalnie uważam za rozpoczęty!

Pomidory wysiane, chili już całkiem wysokie - nie jest źle 🙂 No i na balkonie pojawił się regał 🙂 2014-03-15 Regał na balkonie Na razie jest szaro - jeszcze się rośliny do końca nie obudziły, ale przynajmniej doniczki są kolorowe 😉 Regał kupny, nie zrobiony samemu, ale za to samemu malowany 🙂

No ale miało być o rozpoczęciu sezonu 🙂

Wczoraj (prawie) wszystko wysiałam co było do wysiania: kilka różnych odmian pomidorów koktajlowych, majeranek, bazylię, szpinak nowozelandzki, cebulę siedmiolatkę oraz próbnie będę robić rozsadę aksamitek i nagietków. W tym roku testuję następujące odmiany pomidorków (wszystkie z wymiany nasion na forum ogrodniczym! uwielbiam takie akcje 🙂 ) :
  • black cherry
  • red cherry
  • cytrynek groniasty (już kiedyś na balkonie był, ale z kupnych nasion - zobaczymy jak mu pójdzie tym razem 🙂 )
  • ola polka
  • violet jasper
  • koralik
  • złoty ożarowski
2014-03-15 pomidory koktajlowe posiane Większość do widocznej powyżej mini-szklarenki a cebula siedmiolatka zamieszkała razem z papryczkami chili 🙂 2014-03-15 Do chili została posiana cebula siedmiolatka Przy okazji pokażę Wam (jako że często pytacie) jak wyglądają kiełki papryczki chili zanim pójdą do ziemi. Moje były już dość duże, możecie je przesadzać jak będą jeszcze mniejsze - ważne aby nie wrosły w watę! 🙂 2014-03-10 Kiełki papryczki chili Takie kiełki idą po jednym na jedną komórkę wielodoniczki. Postępujemy tak samo jak przy normalnym wysiewie nasion - napełniamy doniczki ziemią, ugniatamy ją, kładziemy kiełki i przysypujemy lekką warstwą ziemi. Proste, prawda? 🙂 2014-03-10_chili-wysiew A tak poza tym, rozmaryn kwitnie, papryczki chili rosną w górę... Szaruga za oknem, ale w domu wiosna pełną parą! 🙂 Jak tam u Was? 2014-03-15 Rozmaryn kwitnie 2014-03-15 Chili wykiełkowało P.S. powiem Wam jeszcze w tajemnicy (no dobra, to nie jest taka tajemnica 😉 ), że stworzyłam nową galerię na tegoroczne fotorelacje: Sezon 2014. W poprzednich latach rozdzielałam je na rozsadę i balkony (wszystkie galerie możecie obejrzeć tutaj: Galerie), w tym roku wszystkie zdjęcia z całego sezonu będą w jednej galerii. Powód prozaiczny - rozsada też może być na balkonie i w pewnym momencie mam problem do której galerii wrzucać fotki 🙂
Posted by Basia in Aktualności, 33 comments
Przygotowanie rozsady krok po kroku

Przygotowanie rozsady krok po kroku

Jeszcze chwila i można siać. Przy obecnej aurze (i prognozach) właściwie już można zacząć. Ale jak się do tego zabrać? Co będzie Wam potrzebne? Dziś postaram się odpowiedzieć na najczęściej pojawiające się pytania. Przed Wami krótki instruktaż - przygotowanie rozsady, krok po kroku. 2013-02-20 trawa cytrynowa

Co będzie mi potrzebne?

Do produkcji rozsady potrzebujecie kilku rzeczy:

Nasiona

Potrzebne będą Wam przede wszystkim nasiona 🙂 Jak kupujecie je w sklepie to wybierajcie te, które mają najdłuższy okres przydatności. Jak macie swoje lub od znajomych - super 🙂 Bez nasion nie przygotujecie rozsady 🙂

Ziemia

Po drugie potrzebna Wam ziemia. Najlepiej taka specjalnie przeznaczona pod produkcję rozsady - kupicie ją we wszystkich marketach budowlanych. Jak nie będziecie mogli znaleźć to zapytajcie obsługi - oni potrafią być naprawdę pomocni 🙂

Pojemniki

Gdzieś trzeba wszystko wysiać. Ja do tej pory korzystałam z mini-szklarenek, ale możecie też użyć wytłoczek po jajkach, kubeczków po jogurtach, zwykłych doniczek czy jakichkolwiek innych pojemników - byle miały na dnie dziurki zapewniające odpływ nadmiaru wody oraz podstawkę (żeby woda na dywan nie odpływała 😉 ).

Ciepło i światło, najlepiej naturalne

Rozsadę musicie postawić w jasnym miejscu (idealnie aby było tam przynajmniej 6 godzin światła na dobę) oraz zapewnić jej odpowiednią temperaturę - dla większości roślin będzie to coś pomiędzy 20-25 stopni Celsjusza. U mnie rozsada produkuje się przy południowym balkonowym oknie. Możecie też wykorzystać sztuczne światło (świetnie sprawdzają się lampy przeznaczone do akwarium) oraz sztuczne ogrzewanie - np. grzejnik 🙂 Można również kupić propagatory - takie mini szklarenki z zainstalowanym już ogrzewaniem i oświetleniem, nic tylko siać 🙂 2013-03-02 wysiane od lewej: oregano, tymianek, estragon, kolendra i cząber

Jak mam siać nasiona?

Włóż nasionko do ziemi - gratulacje, właśnie tworzysz nowe życie! 🙂

Nasyp ziemi

Najpierw wypełnij swoje pojemniki ziemią. Dobrze by było, aby ziemia była już lekko wilgotna - lepiej będzie wtedy chłonąć wodę z podstawki. Jeśli wykorzystujecie wielodoniczki to pamiętajcie o tym, aby ziemię w nich dobrze ugnieść. Robimy to po to aby nasiona nie powędrowały na dno oraz aby powstałe sadzonki lepiej się trzymały.

Wysiej nasiona

Im mniejsze nasiona - tym gęściej i płyciej. Ogólna zasada jest taka, że siejemy na głębokość równą 3-krotnej średnicy nasiona. I tak np. oregano czy tymianek możemy siać "szczyptami" a pomidory siejemy na głębokość ok 0,5 cm i w odstępach ok 0,5 - 1cm. Przy roślinach takich jak pomidory czy papryka siejemy 3-4 nasionka na jedną komórkę wielodoniczki. Jak wzejdą to usuwamy słabe okazy i zostawiamy tylko najsilniejszą sadzonkę. Albo jak mamy do nich słabość (tak jak ja) to rozsadzamy je pojedynczo 🙂

Przykryj nasiona ziemią

Wszystkie nasionka przykrywamy lekką warstwą ziemi. Drobniejsze (np. oregano) możemy po prostu z wierzchnią warstwą ziemi wymieszać.
Niektóre nasiona (ja tak np. robię z papryczkami chili) można wcześniej skiełkować na wacie. Wtedy do ziemi wkładamy już skiełkowane nasiona. Instrukcję znajdziecie tutaj: wysiew i uprawa papryczek chili.
2013-04-14 pomidorki balkoni red

Jak pielęgnować siewki?

Pielęgnacja siewek wcale nie jest skomplikowana. Musicie jedynie pamiętać o kilku ważnych rzeczach.

Podlewanie

Podlewamy rozsadę do podstawek albo spryskujemy lekko z góry. Nigdy nie lejemy wody bezpośrednio na ziemię - w ten sposób możemy bardzo łatwo wypłukać nasiona. Do wody możecie dodać herbatę ze skrzypu - taki wyciąg dodatkowo wzmocni roślinki.

Wentylacja

Zapewniamy wentylację. Przynajmniej raz dziennie musimy zdjąć "pokrywki" z naszych mini-szklarenek i pozwolić siewkom pooddychać. Zmniejszy to ryzyko pojawienia się pleśni.

Ciepło i oświetlenie

O słońcu i temperaturze już pisałam wyżej 🙂

Przesadzanie

W momencie kiedy przestają się mieścić w małych wielodoniczkach to przesadzamy je do większych pojemników. To samo robimy, jeśli sialiśmy po kilka nasion do jednej komórki - jak podrosną to trzeba je rozdzielić.
Więcej o przesadzaniu poczytacie tu: pikowanie pomidorów.
2013-04-20 mieszanka sałat

Kiedy mogę je wystawić na zewnątrz?

Sadzonki wystawiamy na balkon w momencie kiedy nie ma już ryzyka przymrozków. Kilka tygodni (2-3) wcześniej można rozpocząć ich hartowanie - wystawiamy je na kilka godzin w ciągu dnia, stopniowo wydłużając czas ich przybywania na świeżym powietrzu. W tym momencie można też zacząć ich nawożenie. Z reguły w połowie maja, czyli po zimnej Zośce wysadzamy nasze rośliny na miejsce stałe. Dalej to już chyba wiecie co się z nimi robi 🙂

To jak? Wszystko jasne? Czy o czymś zapomniałam? 🙂

2013-05-09 pomidory i papryki
Posted by Basia in Porady, Uprawa roślin w domu i na balkonie, 149 comments