pomidorki koktajlowe

Moje pomidory – lipiec 2019

Moje pomidory – lipiec 2019

Nie pokazywałam na blogu w tym roku jeszcze co u mnie rośnie! Takie rzeczy teraz tylko na facebook’owej grupie 😉 ale co by tradycji stało się zadość, pokażę Wam tu moje tegoroczne pomidory!

W tym sezonie znajdziecie u mnie 14 odmian pomidorów:

  1. Ildi
  2. Blush
  3. Snow white
  4. Sassari
  5. Cafe blue
  6. Cherokee green pear
  7. Thai pink egg
  8. Tom Warren’s yellow cherry
  9. Pendulina orange
  10. Barry’s crazy cherry
  11. Sunrise bumblebee
  12. Solena yellow
  13. Favorita
  14. Bajaja (2 sztuki)
Wszystko to są pomidory koktajlowe i oprócz soleny yellow i favority, wszystkie mam z własnego wysiewu ♥

Wszystkie rosną ładnie, część już owocuje, kilka zaczyna się już wybarwiać. Nawet już niektórych spróbowaliśmy 😉 Ale to dopiero początek sezonu, a pogoda w tym roku niestety nie sprzyja. Najpierw ogromne fale upałów i ogromne nasłonecznienie, które sprawiały że pomidory nie chciały zawiązywać owoców. A teraz solidne ochłodzenie, które z dwojga złego chyba jest lepsze, niemniej jednak dalej nie jest to idealna pogoda dla pomidorów. Tak czy inaczej - na to wpływu nie mam, więc pozostaje jedynie dbać o pomidory jak najlepiej w warunkach jakie są.

Oto moje tegoroczne sadzonki na początku lipca:

Ildi

Dopiero zaczyna kwitnąć.

Snow white

Ma już pierwsze pomidorki, ale jeszcze zielone.

Blush

Ma już pierwszego, prawie wybarwionego pomidorka. Jeszcze nie skonsumowany 😉

Sassari

Tutaj degustacja już za nami, czekamy na więcej! Fajne słodziutkie pomidory z cienką skórką - polecam!

Cafe blue

Ta sadzonka ma u mnie pecha. Najpierw na etapie produkcji rozsady dość solidnie zjadł ją jakiś grzyb, potem (już na balkonie) zalał deszcz, a podczas ostatniej fali upałów popaliło jej górne liście. Ale rośnie dalej i pojawiają się u niej pierwsze pąki kwiatowe 😉

Cherokee green pear

Dopiero pierwsze pąki.

Thai pink egg

Pierwsza azjatycka odmiana jaka u mnie gości, i ma już pierwsze owoce!

Tom Warren’s yellow cherry

Rośnie pięknie, rozrasta się na boki. Pierwsza degustacja również za nami. Tą odmianę zdecydowanie zapisuję sobie do powtórki bo pomidorki przepyszne!

Pendulina orange

Ma ciekawy pokrój krzaczka, rozrasta się bardzo na boki. Nadawałaby się do doniczek wiszących, albo ustawionych na wyższych półkach czy barierkach. Pierwszych pomidorów już spróbowaliśmy i nas nie zachwyciły 😉 Pendulina ma dość grubą skórkę. W środku smaczna i owoce bardzo dekoracyjne więc jeśli to Wam nie przeszkadza to polecam 🙂 Jest bardzo plenna!

Barry’s crazy cherry

Tu jeszcze czekam na dojrzałe owoce, bo kwiatostany są niezwykle imponujące!

Sunrise bumbleblee

Są kwiaty, są pomidorki, ale jeszcze zielone.

Solena yellow

Ta i poniższa favorita to pomidory szczepione na dzikich podkładkach od Beegarden. Obie już owocują i pomalutku zaczynają się wybarwiać. Rosną razem w donicy - solena po prawej, favorita po lewej.

Favorita

Jak wyżej - są kwiaty, są owoce, ale jeszcze niedojrzałe.

Bajaja

Typowy niski pomidor do doniczek. Bardzo ścisłe grona z wieloma pomidorkami. Jeszcze zielone 😉



A jak tam u Was? Zadowoleni z tegorocznych pomidorowych wyborów?

I ponownie zapraszam na grupę po aktualności nie tylko z mojego balkonu 😉
Posted by Basia in Aktualności, 0 comments
Jak nawozić pomidory?

Jak nawozić pomidory?

Nawożenie pomidorów to jest temat, który mimowolnie powraca co roku. Pojawiają się przebarwienia na liściach, szukamy ich przyczyn i okazuje się, że problemem są niedobory mineralne. Jak więc najlepiej zadbać o pomidory żeby tego uniknąć?

Pomidory w uprawie pojemnikowej nawozić trzeba. Czy nawozami naturalnymi, czy mineralnymi - to już ma mniejsze znaczenie. Ale w tak ograniczonym (i nienaturalnym) środowisku jakim jest donica bez tego się nie obejdzie. Oczywiście przy założeniu, że chcemy mieć jak najzdrowsze sadzonki i jak największe plony 😉

Czasami spotykam się ze stwierdzeniem, że po to hodujecie pomidory (i inne rośliny jadalne) na balkonie, aby “nie pakować w nie żadnej chemii”. Odniosę się do tego tylko na szybko, gdyż jest to bardzo indywidualna kwestia. Nawożenie nawozami mineralnymi nie jest dla mnie “pakowaniem chemii” w rośliny. Zdaję sobie sprawę, że pojawią się osoby, które powiedzą że “nie nawożą i wszystko ładnie rośnie”. Jednak czasem nie rośnie 😉 Ten post jest dla tych, którzy chcą się dowiedzieć jakie wymagania pokarmowe mają pomidory na różnych etapach rozwoju, i w jaki sposób przy wykorzystaniu nawozów, można ich uprawę wspomóc.

Podstawowe minerały

Jak kupujecie gotowe nawozy w sklepach to na pewno spotkaliście się z oznaczeniem NPK. W ten sposób opisane jest stężenie i proporcja trzech minerałów - azotu (N), fosforu (P) i potasu (K). Te trzy to podstawa nawożenia. Do tego pomidory lubią jeszcze wapń i magnez, a także inne pierwiastki takie jak np. molibden, siarkę, mangan, cynk, bor, miedź czy żelazo. Każdy z nich ma inne zadanie: od wzrostu masy zielonej, poprzez wspomaganie fotosyntezy, aż do formowania się kwiatów i owocowania.

Czego dokładnie potrzebuje pomidor?

Na poniższym wykresie widać wyraźnie jak zmienia się zapotrzebowanie na poszczególne pierwiastki wraz ze wzrostem pomidora:

źródło danych: https://www.haifa-group.com/crop-guide/vegetables/tomato/crop-guide-tomato-plant-nutrition
Jak widzicie, jego zapotrzebowanie na składniki mineralne gwałtownie rośnie w momencie kiedy zaczyna kwitnąć. Wtedy potrzebuje dużo więcej energii na wytworzenie kwiatów, zawiązanie owoców oraz ich “donoszenie” aż do pełnej dojrzałości. Oprócz zwiększonego zapotrzebowania na azot, fosfor i potas, rośnie również potrzeba dostarczania wapnia. Warto również zwrócić uwagę na to, że na początku najwięcej potrzeba azotu, a później proporcja zmienia się na korzyść potasu.

Jaki więc nawóz będzie najlepszy dla pomidorów?

Na samym początku wystarczy delikatny nawóz wieloskładnikowy np NPK 6-2-4 (czy coś w tych okolicach). Natomiast w momencie rozpoczęcia kwitnienia pomidor potrzebuje znacznego zwiększenia podaży składników mineralnych, np NPK 10-4-14 (albo zwiększenia częstotliwości podawania nawozu słabszego). Ważne aby azotu i potasu było znacznie więcej niż fosforu. W nawozie docelowym też powinien być obecny wapń i magnez.

Jeśli chodzi o formę nawozu to pomidory najlepiej przyswajają nawozy w płynie, dostarczane podczas podlewania. W ten sposób też na bieżąco możemy modyfikować dawkowanie i zwiększać / zmniejszać podaż nawozu w ramach bieżących potrzeb.

Jak często?

Pomidory w pełnym sezonie (czyli od momentu kwitnienia) dobrze jest dokarmić raz na tydzień. Wcześniej możemy to robić raz na dwa tygodnie.

Nawozy mineralne czy naturalne?

Wybierając nawóz zawsze stajemy przed decyzją czy zrobić go samemu czy kupić gotowy preparat w sklepie. Jak w każdym przypadku, znajdą się zwolennicy obu opcji 🙂 Ja należę do fanów nawozów mineralnych gdyż są bardzo proste w obsłudze i mam pewność co do obecności pożądanych przeze mnie składników mineralnych. Mając dwójkę małych dzieci muszę sobie ułatwiać życie gdzie tylko się da 🙂 Niemniej jednak jest również wiele osób polecających gnojówkę z pokrzyw. Ten naturalny nawóz jest idealny do pomidorów, gdyż zawiera dużo azotu i potasu, a także fosfor, magnez, wapń i inne związki mineralne. Dlatego jeśli macie miejsce, czas i chęci - to na pewno będzie to dobry wybór. Praktykuje się też zakopywanie młodych pędów pokrzywy w pojemnikach gdzie sadzimy pomidory. Ważne aby pokrzywa była prawie na samym dnie, tak żeby początkowo nie dotykały jej korzenie pomidora. W ten sam sposób możemy zakopać skórkę od banana jako naturalne źródło potasu. Jeśli macie blisko siebie jezioro lub morze, to możecie do doniczki dorzucić również trochę glonów 😉 A w okolicach sierpnia, kiedy zwiększa się zapotrzebowanie pomidora na wapń - można dorzucić mu zmielone skorupki jajek.

A biohumus?

Biohumus to chyba najczęściej pojawiająca się nazwa w rozmowach o nawożeniu roślin. Jest to świetny preparat, ale…. pomidorom nie wystarczy. Można go używać na samym początku, kiedy ich wymagania nie są jeszcze aż tak wysokie. Dobrze nada się też do ziół, aby przede wszystkim polepszyć jakość podłoża. Natomiast, aby dostarczyć za jego pomocą wystarczająco składników odżywczych pomidorom - musielibyśmy zużyć jego ogromne ilości.

Tak, wiem, na pewno jest ktoś kto “nawozi biohumusem cały sezon i pomidory rosną” 🙂 Jak pisałam już na początku, w tym artykule mowa o optymalizacji uprawy pomidora aby uzyskać jak najzdrowsze sadzonki i jak największe plony 🙂 Tak naprawdę to pewnie udałoby się “coś tam wyhodować” nawet bez grama nawozu. Ale jeśli chcecie więcej - to nawozić tak czy inaczej trzeba.


Nawożenie pomidorów to obszerny temat i moim celem było przybliżyć Wam go choć trochę, abyście mogli bardziej świadomie wybierać nawozy. Gdybym chciała w jednym artykule napisać wszystko o nawożeniu to wyszedł by mi mały ebook 😉 Pojawi się za to jeszcze tekst opisujący najbardziej popularne niedobory i jak im zaradzić.

Jestem ciekawa - jakie Wy macie doświadczenia w nawożeniu pomidorów? Może polecacie jakieś konkretne produkty czy rozwiązania?

Posted by Basia in Porady, Uprawa roślin w domu i na balkonie, 3 comments
5 ciekawych odmian pomidorów na balkon

5 ciekawych odmian pomidorów na balkon

Mamy połowę kwietnia, jak się pospieszycie to jeszcze zdążycie wysiać kilka odmian pomidorów. A jeśli nie to możecie już pomału rozglądać się za sadzonkami! W związku z tym, chciałam się z Wami podzielić kilkoma ciekawymi odmianami.

1. Violet Jasper

Ten pomidor skradł moje serce już jakiś czas temu i choć od tego czasu nie miałam okazji wysiać go ponownie to cały czas jest gdzieś obecny z tyłu mojej głowy i czeka na powrót na słoneczny balkon 🙂 Bardzo oryginalny kolor, spore koktajlowe pomidorki, niezwykle słodkie! Rośnie szybko i wysoko. Jedynym jego mankamentem może być dość twarda skórka, ale jeśli nam to przeszkadza to można ją po prostu obrać.

2. Cytrynek groniasty

Jeśli lubicie bardzo słodkie pomidory to polecam szukać wśród odmian o żółtych owocach. Cytrynek rośnie bardzo wysoki i wydaje duży plon. Drobne, żółte, niezwykle słodkie owoce z cieniutką skórką na pewno Was zachwycą.

3. Koralik

Taka balkonowa klasyka 🙂 Na niego musicie mieć ciut więcej przestrzeni gdyż dość mocno rozrasta się wszerz. Za to nie trzeba mu obrywać żadnych wilków czy w jakikolwiek sposób formować - sadzimy i niech rośnie. Zjecie z niego urodziwe, okrągłe czerwone, przesłodkie owoce.

4. Balkoni Red

Jeśli macie mało miejsca to jest to odmiana dla Was. Spokojnie da radę nawet w tradycyjnych skrzynkach balkonowych. Może nie jest aż tak słodki, ale dalej smaczniejszy niż pomidory ze sklepu 😉 I może rosnąć również na wewnętrznym parapecie ze względu na swoje rozmiary.

5. Malinowy kapturek

O lekko różowawym (malinowym?) kolorze, wydaje lekko podłużne, słodkie owoce. Tworzy oryginalne grona, przypominające pomidorową kiść winogron 🙂 Ciekawa odmiana jak szukacie czegoś niekoniecznie w oczywistym czerwonym kolorze 😉 Część z tych odmian pomidorów (np. koralik, cytrynek czy malinowy kapturek) możecie znaleźć na lokalnych targach. Ja w zeszłym roku właśnie w ten sposób zaopatrzyłam się w część sadzonek i zdecydowanie polecam! Tylko nie zapomnijcie ich jak najszybciej podpisać, chyba że lubicie niespodzianki 🙂

A jakie Wy polecacie odmiany pomidorów na balkon?

P.S. Premiera mojej książki już 9. maja! Ale do tego czasu możecie ją zamówić w przedsprzedaży w promocyjnej cenie 🙂 polecam!
Posted by Basia in Opisy roślin, Porady, 2 comments
10 porad – jak uchronić się przed zarazą ziemniaczaną?

10 porad – jak uchronić się przed zarazą ziemniaczaną?

Zaraza ziemniaka jest najpopularniejszą chorobą grzybową występującą nie tylko na ziemniakach, ale też... pomidorach. Jak ze wszystkim - łatwiej się przed nią chronić niż jej pozbyć. Ostatnie dni szczególnie sprzyjają rozwojowi zarazy - długotrwała wilgoć (opady deszczu lub np. zalegające mgły) oraz temperatury w okolicach 12-18 stopni. Czerwcowa aura jest wyjątkowo korzystna dla rozwoju tego patogenu. Zarodki zarazy ziemniaczanej mogą się przenosić przez wiatr, deszcz, owady.. Ale też sami możemy je przenieść - np. na narzędziach czy dłoniach. Mogą one również przezimować w ziemi. Zaraza atakuje przede wszystkim naziemne części roślin - liście, łodygi, owoce. Zmiany mają postać nieregularnych plam - najpierw żółtawych, potem w miarę rozwoju choroby powiększających się i zmieniających kolor na brunatno brązowy. Może się również pojawić biały nalot na liściach. zaraza ziemniaczana na pomidorkach koktajlowych Nieleczona zaraza może bardzo szybko porazić całą roślinę oraz przenieść się na rośliny sąsiadujące (o ile są podatne na tę chorobę). W krótkim czasie możemy nawet stracić wszystkie sadzonki. Dlatego bardzo ważne jest, aby starać się zminimalizować ryzyko wystąpienia tej choroby na naszych roślinach oraz wczesne jej wykrycie.

Jak się chronić przed zarazą ziemniaczaną?

 

1. Wybieraj odmiany pomidorów odporne na zarazę.

Coraz więcej na rynku jest odmian pomidorów odpornych na zarazę ziemniaka. Nie daje nam to 100% pewności, ale zdecydowanie zmniejsza szanse wystąpienia tej choroby na roślinach.

2. Obserwuj rośliny

Kluczem do zastopowania rozwoju choroby jest jej wczesne wykrycie. Przeglądaj rośliny często i jak tylko znajdziesz coś podejrzanego to usuwaj zarażone części.

3. Pozbywaj się zarodników i zarażonych części roślin

W momencie usuwania liści, łodyg czy owoców ze zmianami koniecznie je wyrzuć, a najlepiej spal. Nie nadają się one na kompost bo tylko będą przenosić zarodniki dalej. Tak samo ziemia, w której znajduje się porażona sadzonka nie nadaje się już do ponownej uprawy. Zarodniki mogą w niej przezimować i zaatakować posadzoną w tym miejscu roślinę w kolejnym sezonie.

4. Dbaj o higienę

Kiedy usuwasz porażone części rośliny, uważaj aby nie dotykać przy tym zdrowych roślin. Narzędzia, których do tego używasz trzeba dokładnie umyć. Zarodki bardzo łatwo i szybko przenoszą się przez kontakt, dlatego szczególnie uważajmy żeby nie roznieść sobie choroby przez własne zaniedbanie.

5. Daj roślinom przestrzeń

Ustaw sadzonki pomidorów tak, aby nie dotykały się wzajemnie. Po pierwsze - mogą się zarazić przez kontakt. A po drugie - im są gęściej tym dociera do nich mniej słońca oraz tworzy się większa wilgotność. Czyli mamy idealne warunki do rozwoju chorób grzybowych. Z tego samego powodu zaleca się przerzedzanie owocujących roślin poprzez usuwanie części liści. Jednocześnie pomaga to owocom szybciej i bardziej równomiernie dojrzewać poprzez większy dostęp do światła.
Dlatego m.in. rośliny nie powinny rosnąć za gęsto - po pierwsze wolniej wtedy rosną i słabiej owocują, a po drugie trudniej jest nam je pielęgnować.

6. Podlewaj zawsze od dołu

Pomidory, i wszelkie inne rośliny, najlepiej jest podlewać od dołu, bezpośrednio do doniczki. Nigdy nie lejemy wody po liściach! Unikamy wilgoci na sadzonce za wszelką cenę 🙂

7. Usuwaj dolne liście

Na dorosłych sadzonkach warto jest usunąć dolne liście. Ja staram się z reguły zostawić jakieś 20cm od dołu gołej łodygi. Zarodki zarazy ziemniaczanej często są w ziemi. W momencie podlewania, ziemia “chlapie” na dolne liście - przez co przenoszą się na nie zarodki i rozpoczynają chorobę. Gdy nie ma tych liści - zarazie jest trudniej 🙂 Aby uzyskać jeszcze lepszy efekt, można ziemię ściółkować.

8. Utrzymuj silne rośliny

Silne sadzonki będą stawiały większy opór wszelkim chorobom i szkodnikom. Ważne jest aby regularnie je nawozić. Ja polecam również stosowanie regularnych oprysków ochronno-wzmacniających: najlepszy naturalny preparat roślinny. Obecny w tej mieszance ziołowej skrzyp pomoże nam również zmniejszyć szanse wystąpienia chorób grzybowych.

9. Stosuj opryski zapobiegawcze z sody oczyszczonej

Od kilku sezonów staram się regularnie dodawać do oprysków sodę oczyszczoną - ok. 1 łyżeczki na 1 litr oprysku. Soda zmienia pH liści, tworząc środowisko niekorzystne dla chorób grzybowych. Taki oprysk powinniśmy powtarzać co ok 2 tygodnie, oraz po każdym deszczu.
Przypominam, że opryski wykonujemy tylko i wyłącznie rano, najlepiej w pochmurne dni. Kiedy pryskamy rośliny w ciągu dnia i są one później wystawione na słońce - ryzykujemy poparzeniem słonecznym. Z kolei wieczorem i tak mamy większą wilgotność, więc jeśli dodamy do niej jeszcze oprysk - to zapraszamy wszelkie choroby grzybowe do naszej uprawy.

10. Nie bój się 🙂

Zaraza ziemniaczana jest trochę jak mszyce - prędzej czy później spotka każdego ogrodnika 🙂 Powyższe wskazówki mogą się na pierwszy rzut oka wydać dość skomplikowane, ale tak naprawdę w zdecydowanej większości to podstawowe zasady pielęgnacji roślin. Przy odrobinie wprawy, nawet nie zauważycie że się do wszystkich stosujecie 🙂   P.S. Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa wydaje regularnie komunikaty dot. obecności chorób i szkodników w całej Polsce. Na ich stronie możecie sprawdzić co aktualnie dzieje się w Waszym województwie. P.P.S. Można również stosować opryski miedzianem (dostępny pod nazwą Miedzian 50 WP) - ja tej metody jeszcze nie testowałam. Teoretycznie opryski wykonujemy w momencie zauważenia pierwszych objawów, można też pryskać zapobiegawczo na początku sezonu. Metoda ta jest również dopuszczona w uprawach ekologicznych, więc spokojnie można ją stosować na balkonie. Jeśli macie jakieś doświadczenia w tym temacie to piszcie w komentarzach! 🙂
Posted by Basia in Porady, Szkodniki i choroby roślin, 8 comments
Majowe aktualności

Majowe aktualności

W końcu zrobiło się ciepło! Rośliny ruszyły mocno 🙂 Dziś chciałam Wam pokazać jak to u mnie w tym sezonie wygląda. 2017-05-16_pomidory-z-targu Wybrałam się ostatnio na targ po sadzonki 😉 Kupiłam 4 - malinowy kapturek, koralik, rumba ożarowska i .. nie pamiętam 😀 chyba żółty koralik, ale nie jestem pewna. Tak czy inaczej będzie niespodzianka, bo o ile w momencie sprzedaży sadzonki były opisane to nie mają na sobie żadnych oznaczeń 😉 a ja jestem gapa i nie miałam nic żeby je opisać. Wobec tego... dowiem się tak naprawdę co jest co jak zaowocują 😀 Sadzonki są ładne, rozrośnięte, zdrowe, niektóre mają już kwiatki! I kosztowały całe soczyste 2zł za sadzonkę 🙂 Zdecydowanie polecam lokalne targi! Przynajmniej na razie 😉 Zobaczymy co z nich wyrośnie. 2017-05-07_pomidor-zolty-gruszkowy 2017-05-07_pomidor-maskotka.jpg Dwie kolejne sadzonki pomidorów (maskotka oraz żółty gruszkowy) dostałam w ramach wymiany sadzonek podczas Targu na Zielonym w Gliwicach. Byłam tam obecna aby udzielać porad w kwestii uprawy roślin jadalnych na balkonach. Sam targ jest super i bardzo Wam go polecam - jeśli macie okazję to wpadnijcie, tylko przygotujcie się na to że przepadniecie - tym dobrociom nie da się oprzeć! Miody, oleje, nabiał, mięso.. wszystko od najlepszych dostawców 🙂 Jest w czym wybierać! sloneczny-balkon-targ-na-zielonym-bobola
fot. Mateusz Bobola
W tym roku zbieram sadzonki zewsząd 🙂 Kolejne przygarnięte to papryczki chili: 2017-05-07_chili4.jpg Rosną ładnie, zaczęły już wypuszczać pierwsze pąki kwiatowe - które oberwałam. Jalapeno miałam już w zeszłym roku i bardzo mi zasmakowało 🙂 Teraz będziemy próbować kolejnych dwóch nowych odmian! 🙂
Więcej o uprawie papryczek chili znajdziecie tutaj: wysiew i uprawa papryczek chili
Czekam jeszcze na sadzonki pomidorów szczepionych od beegarden.pl - jestem ich bardzo ciekawa! Macie może już jakieś doświadczenia z warzywami szczepionymi? Poza tym, wysadzona ponad miesiąc temu sałata i rzodkiewki w końcu przyspieszyły! Trzeba by zacząć zbiory 😉 2017-05-06_salaty-rzodkiewki Założyłam też w końcu nową galerię, więc jeśli macie ochotę pooglądać więcej zdjęć, to zapraszam Was tu: balkony 2017 🙂

A jak tam u Was? Też wszystko tak przyspieszyło w ostatnich dniach? 🙂

Posted by Basia in Aktualności, 15 comments
Pomidorowy maj

Pomidorowy maj

Maj upłynął mi pod znakiem pomidorowych smutków i radości. Chociaż tych smutków było zdecydowanie więcej - z ok. 50 siewek, ostały mi się 3. Było nad czym płakać. I najgorzej, że tak naprawdę to ciężko mi jest stwierdzić co się stało. Miały dobre podłoże, miejsce to samo co każdego roku, nasiona były dobrej jakości... Jedyne czego nie zrobiłam to nie zaprawiałam nasion, nie odkażałam podłoża (było to już specjalne podłoże do wysiewu).. A siewki tak czy inaczej marniały z dnia na dzień. Jako, że kilkoro z Was pisało do mnie z prośbami o pomoc, opisując podobne objawy, postanowiłam przeprowadzić badanie i zapytać większej liczby czytelników - Jak tam Wasze pomidory? I co się okazało? Że byłam w zdecydowanej mniejszości 😉 Na ankietę odpowiedziało ponad 200 osób i zdecydowana większość z Was oceniła pozytywnie swoje tegoroczne sadzonki. pyt10 Okazało się również, że nie ma zbytniej zależności pomiędzy wykonywanymi przez Was zabiegami, terminem wysiewu nasion, ich pochodzeniu, a efektem końcowym. Pojawiały się drobne pozytywne zależności, przeciętnie ocenialiście swoje sadzonki lepiej jeśli:
  • wysiewaliście zgodnie z kalendarzem biodynamicznym
  • używaliście nawozów sklepowych
  • nie wykonywaliście żadnych oprysków
  • zaprawialiście nasiona
I w tej ostatniej kwestii zależność była najsilniejsza, co widać na poniższym wykresie: zapobieganie-srednia I to jest chyba jedyny silny wniosek jaki można wyciągnąć z badania - siewki rosną i wyglądają lepiej jeśli przed wysiewem zaprawimy nasiona. Reszta korelacji moim zdaniem jest tak niska, że nie można na jej podstawie wyciągać silnych wniosków.
Więcej wykresów znajdziesz tutaj: Pobierz wyniki badania dot. wysiewu pomidorów

To co w takim razie z pomidorami na słonecznym balkonie?

Nie pozostało mi nic innego, jak zaopatrzyć się w gotowe sadzonki. Padło na sklep Pomidorlandia.pl - przekonał mnie ich wybór ciekawych odmian. Przyszły bardzo ładnie zapakowane i zabezpieczone, spore i zdrowe, wyraźnie opisane sadzonki. Niestety nie może być zbyt kolorowo 😉 Zamówienie przyszło niekompletne, brakowało 2 zamówionych przeze mnie odmian. Pisałam już do sklepu z prośbą o wyjaśnienie i czekam na odpowiedź. Dam Wam znać jak sprawa się rozwiąże.

Pomidory już są posadzone w swoich docelowych doniczkach i prezentują się następująco:

Anna Russian Banana

Wild Card Blues

Cherry Roma

Tigerella

San Marzano

Cerise

Bulgarian Triumph

Green Tiger

Baselbieter Roeteli

 

No i moje maleństwa 🙂

Riesentraube

Rose Quartz Multiflora

Opal Essence

  Muszę przyznać, że jestem zadowolona z zakupów. Mam teraz nadzieję, że pomidorom się u mnie spodoba i odwdzięczą się sporymi plonami 😉 Będę Was informować na bieżąco 🙂

A co z resztą roślin?

Jeśli chodzi o inne rośliny to część ziół nie przezimowała - lubczyk nie odbił, rozmaryn usechł, oregano i niektóre mięty też postanowiły nie pokazywać się na wiosnę, no i straciłam lawendę. Te zimy są tak naprawdę coraz trudniejsze - szczególnie jak jest niewiele opadów śniegu a przychodzą większe mrozy. Wtedy korzenie są dużo bardziej narażone na te niskie temperatury... Na przyszły sezon będę musiała pomyśleć o tym jak je lepiej zabezpieczyć. Niemniej jednak spora część przetrwała: kilka mięt, estragon, tymianek, cząber, stewia i jedna truskawka 🙂 Do kompletu dokupiłam oregano złociste, melisę, lubczyk i dwie nowe truskawki. Dosiałam też kilka sadzonek bazylii. Z papryczek chili mam w tym roku te dłuższe (bez nazwy 🙂 ) z poprzednich sezonów, oraz sadzonkę jalapeno od koleżanki. Wszystko oczywiście możecie zobaczyć na zdjęciach w uzupełnionej galerii: zdjęcia z sezonu 2016 🙂

A jak tam u Was? Mam nadzieję, że wyniki ankiety nie kłamią i zdecydowana większość z Was jest zadowolona ze swoich sadzonek 🙂

Posted by Basia in Aktualności, 35 comments
Pierwsze wysiewy 2016

Pierwsze wysiewy 2016

W ostatni weekend poczyniłam pierwsze wysiewy - głównie pomidorowe 🙂 W tym roku same nowości, będzie aż 15 odmian pomidorów!
Wypadałoby się w końcu zdecydować jakie odmiany pomidorów wysiewam w tym roku 😉 Posted by SlonecznyBalkon.pl on Thursday, March 17, 2016
  Mam wrażenie, że w tym roku wiosna jakoś późno przyszła. Niby astronomiczna była dzień wcześniej (to przez dłuższy luty), ale i tak to przedwiośnie się mi niemiłosiernie dłużyło. Może to przez wiecznie pochmurne niebo? Na szczęście teraz już jest coraz więcej słońca, ziemia się zieleni i od razu inaczej pachnie. Może i późno ta wiosna przyszła, ale dobrze że już jest 🙂

A co do pomidorów, w tym roku u mnie zagoszczą same nowości 🙂 :

  • Ambrosia red
  • Anna russian
  • Cudo ziemli
  • Green grape cherry
  • Ildi
  • Lizanno
  • Malinowy kapturek
  • Michael Polan
  • Micro tom gold
  • Opal essence
  • Paul robeson
  • Principe borghese
  • Riesentraube
  • Rose quartz multiflora
  • Truskawkowy
Jestem ciekawa czy mieliście u siebie już któreś z tych odmian? Ja się sporo o nich naczytałam i na balkonie powinno być kolorowo i smacznie. O ile wszystko oczywiście mi wyrośnie 😉 Ale mam szczerą nadzieję, że uda się uzyskać przynajmniej jeden krzaczek z każdej odmiany. No i pewnie zostanie też kilka sadzonek do rozdania 😉
Dla ciekawskich - nasiona co roku zdobywam z wymiany nasion na forum ogrodniczym.
Do pomidorów dosiałam jeszcze papryczki chili - w tym roku robię eksperyment sprawdzający co z nich wyjdzie jak zostaną wysiane razem z pomidorami 😉 Do tego trochę majeranku i bazylii. W planach mam jeszcze kilka sałat - pewnie wysieje je w trakcie Świąt. 2016-03-19_wysiewy2 2016-03-19_wysiewy1 Od wysiewów minęło już kilka dni i pomału, nieśmiało pojawiają się pierwsze kiełki 🙂 Niesamowite jest to, że ten moment cieszy za każdym razem tak samo 🙂 Teraz tylko chuchać, dmuchać i niech rosną 😀 2016-03-24_majeranek-kielkuje 2016-03-24_pomidor-kielkuje   Na balkonie też już rośliny czują wiosnę i pomału zaczynają odbijać. Estragon już jest całkiem spory, pojawiają się pierwsze kłącza mięt, lubczyk pomału wraca do żywych 😉 Coś czuję, że niedługo wszystkie wystrzelą ze wzrostem - szczególnie, że zapowiadane są ciepłe, słoneczne dni 🙂 2016-03-24_mieta2 2016-03-24_mieta

A jak tam u Was? Czujecie już wiosnę? 🙂

Posted by Basia in Aktualności, 33 comments
W pomidorowym gaju

W pomidorowym gaju

Wakacje zleciały nie wiadomo kiedy, pomidory urosły chyba jeszcze szybciej. Teraz na balkonie jest jak w pomidorowym gaju 😉 2015-08-29_pomidorowy-balkon Zanim zacznę opowiadać Wam o pomidorach to się trochę przed Wami usprawiedliwię ze swojej nieobecności. Wiem, że w ostatnich tygodniach było mnie tu mniej. Ci co obserwują mnie na Facebooku już wiedzą dlaczego - otóż 22 sierpnia wyszłam za mąż 🙂 Teraz jeszcze podróż poślubna i wracam do Was na całego. Mam nadzieję, że wybaczycie mi tą chwilową niedostępność 😉

Wracając do pomidorów....

Jak widzicie już na pierwszym zdjęciu, trochę urosły 😉 Pozwólcie, że przedstawię je Wam po kolei.
Zajrzyjcie do poprzedniego wpisu, aby zobaczyć jak wyglądały w czerwcu.

Pomidor Aussie

Pomidor Snow White

Pomidor Radana

Pomidor Chocolate Cherry

Pomidor Garden Pearl

Pomidor P-20 Blue

Pomidor Perła Małopolski

Pomidor Garden Peach

Na początku była to najmniejsza sadzonka 😉 Jeszcze żaden owoc na niej nie dojrzał, ale urosła bardzo wysoka!

Pomidor Indygo Rose

Z Indygo Rose i Czekoladowym w paski mam problem - opisałam je chyba na odwrót. Dowiem się na 100% jak indygo rose zaowocuje - na razie tylko kwitnie a po owocach ani śladu 🙁

Pomidor Czekoladowy w Paski

Ten pomidor za to jest łudząco podobny do Violet Jasper, którego miałam w zeszłym roku.
Więcej zdjęć jak zwykle w galerii 😉
I to cała moja tegoroczna kolekcja 🙂 Pełne wrażenia smakowe przekażę Wam za jakiś miesiąc. Na teraz mogę powiedzieć, że Snow White jest chyba najsłodszym pomidorem jakiego kiedykolwiek jadłam! Jak cukierki 🙂 Za to Chocolate Cherry ma bardzo ciekawy smak - coś pomiędzy pomidorem a ciemnym winogronem - nie jestem w stanie tego inaczej opisać 🙂 A reszta jak zwykle równie pyszna, dużo słodsza od pomidorów dostępnych w sklepach.
Można już pomału zbierać nasiona z pomidorów - serdecznie Was do tego zachęcam! Zbierajcie i dzielcie się nasionami! 🙂

A jak tam u Was?

Posted by Basia in Aktualności, 10 comments